W ostatnim czasie byłam na dwóch świetnych eventach: 
Crossways: Go South! – degustacja win z Nowego Świata. Było sporo winiarzy z Ameryki Południowej: Chile, Argentyny i Peru, ale nie zabrakło także przedstawicieli Australii, Nowej Zelandii i Południowej Afryki.
Amazing Chile – degustacja i spotkanie z chilijskimi winiarzami, którzy zmieniają oblicze swojego rodzimego winiarstwa i wprowadzają na rynek niezwykłe wina klasy premium – pisałam o tym wydarzeniu tutaj: Amazing Chile.


Oprócz wyśmienitych win, na obu spotkaniach można było spróbować pisco – czyli wysokoprocentowego alkoholu, który powstaje z destylacji soku z winogron. Pisco jest produkowane w dwóch krajach na świecie: Peru i Chile.


***
Historia tego trunku sięga XVI w. i jest związana z hiszpańską kolonizacją. Po przybyciu do Ameryki Południowej hiszpańscy misjonarze, na potrzeby produkcji wina mszalnego, rozpoczęli uprawę winorośli w Nowym Świecie. Było to w ok. 1550 r. W miarę rozwoju winiarstwa lokalni producenci zaczęli destylować nadwyżki winogron, aby produkować mocniejsze trunki. Tak właśnie powstało pisco. Wina produkowane lokalnie były eksportowane do wielu miast kolonialnych, aż wpłynęło to negatywnie na eksport win z Hiszpanii. W 1614 r. Filip III wprowadził zakaz produkcji i handlu lokalnego wina, co miało zapewnić, że gospodarka kolonii nie będzie konkurować z hiszpańską produkcją. Pomimo zakazu przemysł winiarski przetrwał i rozwinął się, co ostatecznie doprowadziło do rozkwitu produkcji pisco, które stało się alternatywą dla produkcji wina.

Pisco jest symbolem, dobrem narodowym oraz dumą zarówno chilijskiego jak i peruwiańskiego dziedzictwa. Tutaj trzeba dodać, że w czasie, kiedy wyprodukowano pierwsze pisco, oba kraje wchodziły w skład jednej kolonii hiszpańskiej o nazwie Wicekrólestwo Peru. Dzisiaj nazwa pisco jest chroniona prawem jako nazwa pochodzenia w obu krajach, ale mają one odmienną interpretację: Chile uznaje tylko swoją wersję za prawdziwe pisco, a Peru uważa się za oryginalnego twórcę tego trunku. Spór ten trwa od lat i doprowadził do embarga na import peruwiańskiego pisco w Chile, i chilijskiego pisco w Peru… 😀

***
Dwa różne kraje. Dwa różne typy pisco.

Historia Chile jest ściśle związana z kolonializmem i walką o niepodległość. Łączy hiszpańskie korzenie z wpływani rdzennych plemion Mapuche. Na Peru kolonializm hiszpański odcisnął swoje piętno, ale kraj ten ma bogatą historię sięgającą starożytnej cywilizacji Inków, która miała ogromy wpływ na kulturę i tradycję współczesnego Peru.
Różnice między pisco z Peru i z Chile są w produkcji i składnikach, ale także w stylu i tradycji. 

Pisco z Peru:
• Destylacja świeżego moszczu winogronowego (przed fermentacją).
• Jest destylowane tylko raz, nie może być rozcieńczane, więc musi być destylowane do ostatecznej mocy (38-48%). 
• Nie leżakuje w beczkach, przez co jest bardziej surowe i naturalne.
• Jest zawsze bezbarwne. 
• Produkcja wynosi ok. 10 mln litrów rocznie.
• Narodowy Dzień Pisco obchodzony jest w czwartą niedzielę lipca.
• Istnieją 3 rodzaje pisco
– Puro – jednoszczepowe
– Acholado – mieszanka niektórych szczepów
– Most Verde – bardziej delikatne, produkowane z częściowo sfermentowanego moszczu winogronowego, co sprawia, że w pisco pozostaje więcej cukru.

Pisco z Chile:
• Destylacja gotowego już wina (a nie soku).
• Może być destylowane wielokrotnie, co pozwala na większą kontrolę nad mocą alkoholu i końcowym smakiem.
• Może leżakować w dębowych beczkach, dzięki czemu oferuje szerszą gamę smaków.
• Dzięki starzeniu w beczkach może mieć złocisty kolor.
• Produkcja wynosi ok. 35 mln litrów rocznie.
• Dzień Pisco obchodzony jest 15 maja.
• Wyróżnia się 4 kategorie pisco:
– Pisco Tradicional (Regularne) 30%
– Pisco Especial 35%
– Pisco Reservado 40%
– Gran Pisco (Great Reserve, Special Reserve) 43%

***
Na Crossways: Go South! Ambasada Peru zorganizowała Masterclass „Ceviche, wino i pisco” – niestety, nie wzięłam w nim udziału.


Za to na Amazing Chile uczestniczyłam w Masterclassie „Pisco Atacama – 4 unikatowe Pisco z najsuchszej pustyni na świecie” prowadzonym przez Eduardo Brethauer, chilijskiego krytyka winiarskiego mieszkającego obecnie w Polsce. Atacama to pustynia, która znajduje się między Oceanem Spokojnym i Andami, przez co jest chroniona przed wilgotnymi masami powietrza. Na Atacamie nie odnotowuje się opadów przez lata, w niektórych częściach deszcz nie padał od 400 lat! Rosną tam mchy i porosty, które czerpią wilgoć z mgły! Plantacje winogron są usytuowane na skraju pustyni, na wysokości 1000-1800 m n.p.m. Słońce świeci tu przez 360 dni w roku! Klimat w tym miejscu jest niepowtarzalny i jedyny taki na świecie. W tych ekstremalnych warunkach Chilijczycy produkują swoje pisco – są to małe produkcje ale najwyższej jakości. Zobaczcie jak wyglądają tam uprawy:


Zdegustowałam 4 różne pisco: 
1. Paitanas (Pisco Resevado) 40%
2. Armidita (Pisco Resevado) 40%
3. Alto Atacama (Gran Pisco) 43%
4. Prófugo (Gran Pisco) 43%


A na koniec odbyła się prezentacja 3 koktajli na bazie pisco. A koktajle są naprawdę bardzo fajne! Oto te najpopularniejsze:
• Pisco Sour: pisco, sok z limonki, syrop cukrowy i białko jajka (nadaje charakterystyczną piankę, ale można je zastąpić syropem z gumy arabskiej, który odpowiada za pienistość).
• Pisc Punch: pisco + sok z limonki + sok z ananasa + syrop cykrowy
• Piscola: pisco + cola + limonka
• Piston: pisco + Tonic + cytryna
• El Capitan: pisco + czerwony Vermut + pomarańcza
• Serenza: pisco + czerwony Vermut + likier wiśniowy + pomarańcza
• Chilcano de pisco: pisco + piwo imbirowe + sok z limonki


***
Peruwiański pisarz Ricardo Palma nazwał Pisco „Wichrzycielem pokonującym zmartwienia”, a laureat Nagrody Nobla R.Kipling napisał: „…mam teorię, że Pisco składa się z anielskich skrzydeł, blasku tropikalnego świtu, czerwieni chmur zachodu słońca i fragmentów utraconych dzieł dawnych mistrzów…”

Mając taką wiedzę trudno przejść obok Pisco obojętnie. Spróbujcie! 😉

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top