Wydarzenie Big Greek Week odkryłam w zeszłym roku i bardzo mi się podobało – o czym pisałam tu: Big Greek Week 2024. Z wielką przyjemnością wróciłam na tegoroczną edycję. Mimo mojej kolejnej podróży po tym kraju i coraz większego doświadczenia, Grecja wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać!
Na pewno znacie to uczucie, że smakując produkty regionalnie – będąc na wakacjach, delektując się urlopem, widokami i czyszcząc głowę ze zmartwień – wszystko smakuje wspaniale. A potem wracając do kraju i pijąc to samo wino czujecie nutkę rozczarowania. Gdy jestem w Grecji (a tak się ostatnio cudownie składa, że jestem co roku) i piję tamtejsze wina – chillując na łódce kołyszącej się na falach, grzejąc promieniami słońca albo patrząc w rozgwieżdżone niebo, w gwarze rozmów i salwach śmiechu, w ulubionym towarzystwie – czuję totalne szczęście! Gdy w Polsce piję greckie wino nic nie rozczarowuje – wszystkie wspomnienia wracają i znowu czuję tę błogość. Grecja jest dla mnie wyjątkowa.
Białe wina, których spróbowałam na Big Greek Week, w przeważającej większości były lekkie, rześkie i owocowe – idealne na gorące dni. Najwięcej było ze szczepów Assyrtiko, Vidiano, Roditis i Moschofilero. Ciekawym winem było połączenie Assyrtiko + Sauvignon Blanc – świetne dla fanów win aromatycznych, świeżych i lekkich.

Spotkałam też kilka wersji mojego ulubionego Malagousia, o którym pisałam tu: Grecka Mała Gosia. Oprócz kilku wersji jednoszczepowych można było jej spróbować w kupażach z Chardonnay, z Vidiano i Assyrtiko i z Moschofilero i Alepou.

Kolejnym odkryciem była nowa odsłona Retsiny. Retsina w Grecji smakuje tak bardzo grecko – idealnie komponuje się z tamtejszym klimatem. Ale już poza nią – mocna, żywiczna nuta bez greckiego słońca może nie być już tak atrakcyjna. Na stoisku Malamatina Winery tak fajnie mi powiedziano – że ucywilizowali ten produkt, żeby dało się go pić poza Grecją. Tak jak już pisałam – nie jestem wielbicielką Retsiny, ale spróbowałam tam dwóch wersji i muszę przyznać, że byłam bardzo zaskoczona! W aromatach delikatnie żywiczna i mentolowa, ale w smaku zupełnie tego nie czuć. Węch i smak nie idą w parze. Jedna to Rezine White Wine, a druga jest jeszcze bardziej niezwykła – 2303 Rezine Wild Ferment ze szczepu Savatiano – edycja limitowana. Nazwa jest hołdem dla astrofizyka Paul’a Wild’a, miłośnika Grecji i Retsiny, który w 1982 roku odkrył asteroidę i nazwał ją „2303 Retsina”. Wino jest bogate w cytrusy, pomarańcze i grejpfruty, do tego delikatnie eukaliptusowe z bardzo fajnymi nutami ziołowymi. Polecam fanom tego trunku!

Na koniec bieli chciałabym Wam opowiedzieć o szczepie Debina. Dowiedziałam się o nim w zeszłym roku, degustując na Big Greek Week wino Supergirl z winnicy Jima Winery. Kilka tygodni później, otwierając tę butelkę na degustacji To wino jest Kobietą napisałam o nim tak: To bardzo wyjątkowe wino. Zrobione jest w 100% z lokalnego greckiego szczepu Debina, który jest dość unikatowy. Historia etykiety jest taka, że właściciel winnicy co roku wybiera od znajomego artysty obraz na etykiety do swoich win. Dla tego wina wybrał właśnie ten obraz i nazwę Supergirl, bo jest świeże, eleganckie, smukłe, chrupiące, a jednocześnie ma głębię, moc, długość i może wykazywać surowy charakter, jeśli nie będziemy się skupiać na jego delikatnej stronie. Prawdziwa supergirl! W aromacie soczyste cytryny, zielone jabłka, brzoskwinie i nuta białych kwiatów. W smaku genialna kwasowość, kredowość, rozdrobnione muszle i minerały. Długi finisz z nutą wanilii. Super wino! Potem, będąc w Grecji, szukałam Debiny w wielu miejscach – bezskutecznie. Możecie sobie więc wyobrazić, jak bardzo się ucieszyłam, że na tym evencie znowu spotkałam Jima Winery, który miał ze sobą nowy rocznik Supergirl! Wciąż tak samo świetna! Ale była też niespodzianka – jeszcze jedno wino ze szczepu Debina – Plein Soleil 2023 – tym razem w wersji orange! Bardzo dobre.


Kilka słów o czerwieniach.
Najbardziej popularnym szczepem greckim jest Agiorgitiko. Wina z niego mogą być naprawę różne – od delikatnych różowych, przez lekkie, świeże czerwienie, po dojrzałe pełne wina beczkowe. Z tych rzadszych szczepów, których można było spróbować były Liatiko, Limnio, Mantilaria, Negoska, Xinomavro. I choć na greckiej degustacji szukałam przede wszystkim greckich szczepów endemicznych, to w czerwieniach najbardziej zaskoczyły mnie grecki Merlot i Cabernet Franc od Jima Winery.
• Monopolies 2023 – Merlot
• Liberté 2023 – Merlot + Cabernet Franc
• Day 28 2023 – Cabernet Franc
• Odyssey III 2023 – Merlot + Cabernet Franc. Wyczuwalne wiśnie, śliwki, jagody, czekolada, goździki, zioła, dym, fiołki… Ach, co tu się dzieje!…
• Dame Rouge IV – Merlot + Cabernet Franc. Dojrzałe wiśnie, jagody, suszone śliwki, do tego nuty kawy, orzechów, czekolady i skóry. Taniny aksamitne, a kwasowość orzeźwiająca. Wspa-nia-łe! Na ten niezwykły smak ma wpływ metoda apassimento, którą było podsuszanych 50% winogron.

W ogóle muszę to napisać – dla mnie to było najlepsze stoisko tej imprezy! Wszystkie wina od Jima Winery był świetne. Każde kolejne zaskakiwało swym smakiem. A Dame Rouge i Odyssey to istne perełki! Wina od Jima są naprawdę unikatowe. Produkowane są w niewielkich ilościach, co czyni je jeszcze bardziej pożądanymi. Najbardziej zaskakujące jest to, że Panos Jimas, który tworzy te fantastyczne wina, założył swoją winnicę całkiem niedawno, bo w 2014 r. Tym bardziej chapeau bas!
A o Cabernet Franc to w ogóle muszę kiedyś napisać więcej, bo to jest tak zagadkowy szczep, że doprawdy nie rozumiem, dlaczego tak rzadko można go spróbować w wersji jednoszczepowej. Ale o tym kiedy indziej.
Na koniec moje najnowsze odkrycie – czerwienie od Alexakis Wines z Krety. Trzy wina ze szczepu Kotsifali w trzech wersjach – jednoszczepowe, w kupażu z innym greckim szczepem i w kupażu ze szczepem międzynarodowym.
• Alexakis Red Crete 2020 – Kotsifali
• Alexakis Kariki Red 2023 – Kotsifali + Mantilaria
• Alexakis Red 2018 – Kotsifali + Syrah
To ostatnie to była wielka niespodzianka! Bardzo lubię Syrah, a ten kupaż jest tak niesamowitym połączeniem greckiej lekkości i tej syrahowej głębi, że nie mogłam wyjść spod wrażenia. Owocowa świeżość i aromaty przypraw z odrobiną pieprzu, wyrazista kwasowość i miękkie taniny. Część wina leżakowała przez rok w beczkach z dębu francuskiego, a część w beczkach z dębu amerykańskiego. Pierwszy raz w życiu piłam taki blend! Oczywiście wpisałam go na swoją listę niezwykłych kupaży. Już niedługo zorganizuję degustację Niebanalne Kupaże i to właśnie on będzie moim wyborem na ten wieczór!


***
Każda degustacja to nowa wiedza, każdy event to nowe wina, a każdy Big Greek Week to nowe odkrycia!
Już się cieszę na następną edycję!


