Dziś o winnicy, w której zostawiałam kawałek swojego serca!

Winnica Saganum położona jest w malowniczej dolinie nad rzeką Bóbr, tuż pod Żaganiem, z którym łączy ją szczególna więź. Po pierwsze dlatego, że Żagań to po łacinie Saganum i stąd właśnie nazwa winnicy. Po drugie, w sercu miasta znajduje się dawny klasztor augustianów, w piwnicach którego dojrzewają wina z Winnicy Saganum.


Właścicielami winnicy są Renata Wcisło i Marcin Furtak – wspaniałe, ciepłe małżeństwo pełne pasji. Jedną z nich jest historia, o której wspaniale opowiadają i wplatają ją w swoje wina. Dodatkowo Marcin jest konserwatorem zabytków i w 2019 r. brał udział w pracach rekonstrukcyjnych klasztoru. Wtedy zrodził się pomysł, żeby w tych, jakże doskonałych warunkach, przechowywać wino. Miejscowy ksiądz nie tylko udzielił pozwolenia, ale także zachęcił ich do zrobienia z tego większego projektu. Zaczęli więc zbierać eksponaty związane z winiarstwem, zamówili replikę prasy winiarskiej z XVIII wieku, a mieszkańcy z okolicznych wiosek przynosili im różne przedmioty np. stary korkociąg babci, czy obręcze do beczek znalezione gdzieś na strychu… Tak powstało mini Muzeum Winiarstwa, które mieści się w klasztornych podziemiach. Tuż obok niego jest piękna sala degustacyjna, mini bar, a w ostatnim pomieszczeniu leżakują na osadzie butelki z winem musującym, zaś w dębowych beczkach dojrzewają wina czerwone.


Tak powstał Trakt Winny, który obejmuje oprowadzanie, degustację i dużo opowieści: o uprawie winorośli, produkcji wina, tradycjach winiarskich i historii Żagania.

Zakładając Trakt Winny Renata i Marcin trafili na ciekawe informacje. Okazało się, że kanonicy regularni przeprowadzając się do Żagania w 1284 r. zapoczątkowali na tych terenach tradycje winiarskie. Ponad 700 lat temu mnisi też trzymali tutaj swoje wina! A w XIX wieku wojska napoleońskie stacjonowały tu, szykując się na bitwę pod Lipskiem. Lokalna anegdota głosi, że wypili wtedy tak dużo wina, że nie mogli tej bitwy wygrać…

Klasztor jest jednym z głównych zabytków miasta, miejscem pochówku dynastii Piastów i Pomnikiem Historii Polski. A oprócz wspaniałych podziemi skrywa także inne perełki – m.in. bibliotekę poaugustiańską, która jest uznawana za unikat na skalę europejską. Dodatkowo w pięknie zdobionym holu odbywają się kameralne koncerty.


Ale Klasztor to dopiero pierwszy punkt w Winnicy Saganum.
Kolejny przystanek to winnica. Gdy do niej przyjechaliśmy już od bramy przywitał nas cudny pies właścicieli – Miś. Na nieco ponad 4 ha są uprawiane: Riesling, Chardonnay, Solaris, Gewürztraminer, Souvignier Gris, Hibernal, Pinot Noir, Dornfelder, Pinot Meunier, Rondo i Regent. Jadąc tam już z daleka widać przepiękną wiatę. I to nie byle jaką! W Żaganiu były kręcone zdjęcia do filmu „Chopin, Chopin” – miasto wcieliło się w nim w rolę Drezna. Warto dodać, że film dostał nagrodę za scenografię na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jednym z jej elementów była rekonstrukcja Dworca Konnego. Po zakończeniu zdjęć dekoracja ta trafiła do Winnicy Saganum i teraz odbywają się tu plenerowe degustacje. 


Trzecim miejscem – tym najważniejszym, bo to tu powstają wina – jest stary folwark w Bożnowie, który w przeszłości był Folwarkiem Książęcym należącym do Księstwa Żagańskiego. Już 300 lat temu przetwarzano w nim winogrona z lokalnych winnic książęcych, a obecnie mieści się tu winiarnia Winnicy Saganum. Remont wymagał mnóstwa pracy, a zdjęcia tego co było i widok tego co jest teraz, robią niesamowite wrażenie. Trzeba mieć mnóstwo odwagi i wyobraźni, żeby się porwać na coś takiego. No i doświadczenie w konserwacji zabytków też nie było bez znaczenia. Efekt godny podziwu!

Miałyśmy bardzo dużo szczęścia, bo trafiłyśmy na dwa wyjątkowe momenty. Pierwszy – to końcowy etap powstawania wina musującego produkowanego metodą tradycyjną – ostatni obrót żyropaletą. Renata i Marcin byli tak mili, że pozwolili nam wziąć w tym udział. Aktu tego dokonała Patrycja Krauze, można więc powiedzieć, że przyłożyła swoją rękę do produkcji tego Chardonnay, które od 36 miesięcy leżakowało na osadzie.


Druga, jeszcze bardziej niesamowita niespodzianka czekała na nas na poddaszu. Znajduje się tam suszarnia, w której na specjalnych stojakach powoli dosychają kiście solarisa, przeznaczone na słodkie wino Nobilis. Co więcej – część gron pokrywa szlachetna pleśń botrytis, która dodaje winu wyjątkowego aromatu, smaku i słodyczy. Widok jest absolutnie zachwycający, a można go zobaczyć tylko przez 6 tygodni w roku, bo tyle trwa proces suszenia. 


***
A teraz więcej o winach, ale tylko o kilku – tych, które miałam okazję spróbować albo zaciekawiły mnie ich historie, bo w ofercie winnicy jest ich około 30!
Saga. Chardonnay + Souvignier Gris + Solaris (podsuszany). To wino można kupić w dwóch etykietach: klasycznej i z wizerunkiem księżnej Doroty Tallerand-Perigord, znanej jako Duchesse de Dino – księżnej Żagania, która była jedną z najbardziej wpływowych kobiet w XIX wieku w tym regionie. Etykieta ta zapoczątkowała serię win z historycznymi portretami – są jeszcze dwa wina dedykowane jej synom – Ludwikowi Napoleonowi i Aleksandrowi. Świetna pamiątka z Żagania. 
Souvignier Gris – 7 m-cy w beczce, 3 razy nagrodzone., m.in. Srebrnym Korkiem w Poznaniu.
Dornfelder – jeszcze leżakuje w beczce. Wiąże się z nim wesoła anegdota o tym, jak znikało z beczki niczym Whisky dla aniołów, ale to tylko Renata może ją Wam osobiście opowiedzieć. 
Ice Riesling – wino lodowe, jedno z pierwszych w Polsce. Winogrona były zbierane w grudniu, przy -14°C. Ma 180 g cukru resztkowego.
Hibernatus – zrobione z winogron zamrożonych do -25°C. Fajna gra słów: nawiązanie do hibernacji i szczepu hiberanal, z którego jest zrobione. 
•  Solaris – spróbowałam jeszcze prosto z kadzi. Zrobione z winogron zamrożonych do -25°C. Ma 220 g cukru resztkowego.
Solaris Nobilis – z winogron podsuszanych rażonych botrytisem. Zdobywca Złotego Korka w 2024 (za Solaris Nobilis 2022) i Srebrnego w 2025 (za Solaris Nobilis 2023). Na poddaszu właśnie suszy się kolejny rocznik 2025. Czy wiedzieliście, że podczas suszenia winogrona tracą na objętości niemal 50%? Ale dzięki temu zyskują niesamowitą koncentrację słodyczy i aromatów. 


Z win musujących metodą tradycyjną są dostępne:
• Różowy Dornfelder
• Riesling
• Chardonnay
• Primus (ale o nim za chwilę)
• Johannes Kepler Brut – Souvignier Gris – i tu kolejna ciekawa historia. Ten astronom epoki renesansu ostatnie lata życia spędził w Żaganiu. Książę Albrecht von Wallenstein ufundował mu obserwatorium. W mieście Kepler ma swój prawdziwy kult – jest ulica, restauracja, pomnik, ścieżka edukacyjna, a teraz również wino!


Winnica Saganum ma w swojej ofercie aż cztery wina pomarańczowe.
Ambro 2023 – Johaniter (95%) + Solaris (podsuszany). Bardzo polecam je tym, którzy dopiero odkrywają wina pomarańczowe albo nawet podchodzą do nich z dystansem. To wino jest nietypowe. Jest rewelacyjne! I zdobyło Złoty Korek 2025!
Huncwot – Hibernal (95%) + Solaris (podsuszany). Miesiąc maceracji na skórkach. 
• Alternatywna Pomarańcza – Hibernal – fermentacja na dzikich drożdżach i 6 m-cy maceracji na skórkach. 
• Ambrozja – wino stworzone w unikalny sposób. Bazą był różowy pet-nat z szczepu Regent, który przez dwa lata dojrzewał na osadzie. Następnie zostało przelane do wytłoków z podsuszanego Solarisa i ponownie poddane fermentacji. A potem przez 6 m-cy dojrzewało na skórkach. Etykietę zdobi obraz tańczącej Josephine Baker w bananowej sukience, autorstwa Magdaleny Łazar. Bardzo podobała mi się historia tej etykiety, aukcji obrazu i jego tajemniczego nabywcy – ale po tę opowieść odsyłam Was już bezpośrednio do Renaty i Marcina.


***
A na koniec o winie, które stało się moim ulubionym i odpowiedź na pytanie dlaczego zostawiłam w Winnicy Saganum kawałek swojego serca.

Poznałam się z Renatą dzień wcześniej – to było bardzo emocjonalne spotkanie, bo dowiedziałyśmy się, jesteśmy astrologicznymi siostrami bliźniaczkami! Zawsze marzyłam, żeby poznać kogoś, kto urodził się tego samego dnia co ja. Pierwsze wino, którego spróbowałam w Winnicy Saganum i jednocześnie to, z którym z niej wyjechałam, to Primus Brut 2023 – wino musujące metodą tradycyjną. Pinot Noir + Chardonnay + Pinot Mounier + Riesling. Leżakowało na osadzie w piwnicach klasztornych przez  18 m-cy. Swoją premierę miało w czerwcu 2025 i od razu zdobyło złoty Medal w Zielonej Górze w kategorii Wina Musujące. Bardzo zasłużony. Dwa tygodnie po mojej wizycie w winnicy obchodziłam urodziny z Renią – wspólnie, choć w odległości ponad 500 km. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego trunku do świętowania z tej okazji. I nie wyobrażam sobie lepszego momentu na otwarcie tej butelki. Świetne wino. Wspaniałe spotkanie. Piękne wspomnienia.


***
Na koniec jeszcze taka ciekawostka: Winnica Saganum podjąła współpracę z dwoma znakomitymi winebarami: Dzikie Wino w Krakowie i Brać Polskie Wina w Warszawie. Dla Dzikiego Wina powstał wspomniany wcześniej Huncwot. Dla Brać Polskie Wina Pet-Nat Hib_Hob ze szczepu Hibernal i czerwone młode wino MłoDOŚĆ ze szczepu Rondo.


***
Winnica Saganum znajduje się na pograniczu Dolnego Śląska i Lubuskiego. Historycznie to Dolny Śląsk, ale województwo lubuskie, stąd jest tylko 45 km od Zielonej Góry. Oba regiony są jej bliskie, a dzięki temu zarówno czerpie, jak i daje od siebie w obie strony. W ciągu 5 lat zdobyła 155 nagród i medali!


Wpadnijcie do Żagania poznać Renatę i Marcina, posłuchać ich wspaniałych historii (a Renia pięknie opowiada), zobaczyć na własne oczy te wszystkie miejsca: winnicę, klasztor i folwark. I oczywiście po świetne wina. Zachwyt gwarantowany.

***
Moja wizyta w Winnicy Saganum odbyła się w ramach Jesieni Enologicznej Stowarzyszenia Kobiety i Wino – w towarzystwie wspaniałych kobiet, które promują edukację o winie oraz przedsiębiorczość kobiet w branży winiarskiej. Bardzo się cieszę i jestem dumna, że do nich należę.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top