Winokąt czyli Ewa i Wojtek Starzyccy. Moja znajomość z nimi zaczęła się w 2020 r. na degustacji win niemieckich, którą prowadzili z okazji Riesling Weeks. Spodobało mi się, więc sprezentowałam bliskim voucher na jedną z ich degustacji. Potem kilka razy spotkaliśmy się przypadkowo na różnych winiarskich eventach. Ale najpiękniejsze co mnie z nimi połączyło, to ich integracje dla znajomych od wina, do których miałam ogromną przyjemność dołączyć. Do tej pory byłam na trzech spotkaniach – formuła jest taka, że każdy przynosi butelkę wina – ze swojej podróży, sentymentalną, wyjątkową. I potem opowiadamy swoje historie związane z wyprawami, winem, ludźmi, przygodami. Dzielimy się wspomnieniami, doświadczeniem, marzeniami. Uwielbiam te spotkania! Poznałam na nich wielu wspaniałych ludzi. I odkryłam tyle cudownych win! Dwa, które najbardziej mnie oczarowały to Carmenere z Chile i Dunaj ze Słowacji. Potem za jednym jeździłam po całej Warszawie, a drugiego szukałam przez pół Słowacji.











Kilka słów o Winokącie.
Ewa i Wojtek są mocno związani z branżą winiarską. Oboje należą do Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Nieustannie uczestniczą w kursach, rozwijają się, szkolą, zdobywają kolejne certyfikaty i uprawnienia. Z przyjemnością czytam o ich kolejnych osiągnięciach i winiarskich podróżach.
Prowadzą degustacje tematyczne, szkolenia i warsztaty. Piszą bloga i mają nawet swój Mobilny Wine Bar. Znają się też na cydrach – są certyfikowanymi sędziami. W super sposób dzielą się swoim doświadczeniem i ogromną wiedzą. Tworzą wspaniałą atmosferę – są bardzo życzliwi, profesjonalni i jednocześnie na luzie. Ogromnie się cieszę, że ich poznałam.


