To wino jest kobietą! (Wino i Podróże #5)

Kiedyś trafiła w moje ręce butelka wina z przepiękną kobietą na etykiecie. Musiałam ją kupić! Potem zwracałam uwagę na takie kobiece etykiety w różnych sklepach, w różnych krajach. Zaświtała mi wtedy myśl, żeby zrobić kobiecą degustację poświęconą kobiecym winom. A czy może być ku temu lepsza okazja niż Dzień Kobiet?

8 wspaniałych kobiet, 10 niepowtarzalnych win i ponad 7 godzin celebrowania – mnóstwo opowieści, dużo śmiechu, plany, marzenia, wspomnienia, przygody, podróże. Uwielbiam kobiece towarzystwo – inteligencja, wiedza, poczucie humoru, wrażliwość, kreatywność – to jest wielka moc kobiecości. I przepis na udany wieczór.

W tym kobiecym wieczorze aż 3 razy pojawiło się wino z Polski, 3 razy z Hiszpanii, i po jednym z Grecji, Włoch, Austrii, Portugalii i Malty. Oto pełna lista win:
1. Verdala, Frizzante, Gellewza – Malta
2. Lina, Pet Nat Garnacha – Hiszpania.
3. Sielanka, Solaris – Polska, Winnica Katarzyna
4. Brzask, Seyval Blanc + Johaniter – Polska, Piwnice Antoniego
5. Supergirl, Debina – Grecja
6. Yeya, Chardonnay + Muscatel – Hiszpania
7. Madame B, różowe, Merlot – Polska, Winnica L’Opera
8. Prellenkirchen, Blaufränkisch – Austria
9. Faradori, Teroldego – Włochy
10. Raspa Saias, Touriga Nacional + Tourig Franca + Tinta Roriz – Portugaila
11. Honoro Vera, Grenache – Hiszpania

***

Bardzo się cieszę, że pośród 11 win, aż trzy razy pojawiło się polskie wino! Gośćmi tego kobiecego wieczoru były:
Brzask, Piwnice Antoniego – białe, Seyval Blanc + Johaniter 
Madame B, Winnica L’Opera – różowe, Merlot
Sielanka, Winnica Katarzyna – białe, Solaris

Każda z nas inaczej potraktowała temat imprezy i dzięki temu win był pełen przekrój – frizzante, pet nat, kilka różowych, białe, czerwone, z kobietą na etykiecie, z kobietą w nazwie, z kobiecych winnic, robione przez kobiety, z etykietą projektowaną przez kobietę i oczywiście z historiami kobiet.

***
Wino, która było dla mnie inspiracją aby to spotkanie zorganizować to Yeya – hiszpański kupaż Chardonnay i Muscatela. Jego nazwa nawiązuje do imienia bogini oceanu (Yemaya), która ucieleśnia dwie cechy Słodycz (moscatel) i Zmysłowość (chardonnay). Ja bym od siebie dodała jeszcze jedną kobiecą cechę – delikatność. Świetne wino. Fajną historią było to, że moja przyjaciółka też je przyniosła, bo dziewczyna na etykiecie przypominała jej moją córkę. Akurat gdy je otwierałyśmy moja córka Maja stanęła uśmiechnięta w drzwiach. Yeya, Maja! To było naprawdę zaskakujące i zabawne.


***
Moim wyjątkowym winem na tę okazję było greckie Supergirl z winnicy Jima Winery, które dostałam w prezencie na Big Greek Week. To bardzo wyjątkowe wino. Zrobione jest w 100% z lokalnego greckiego szczepu Debina, który jest dość unikatowy. Historia etykiety jest taka, że właściciel winnicy co roku wybiera od znajomego artysty obraz na etykiety do swoich win. Dla tego wina wybrał właśnie ten obraz i nazwę Supergirl, bo jest świeże, eleganckie, smukłe, chrupiące, a jednocześnie ma głębię, moc, długość i może wykazywać surowy charakter, jeśli nie będziemy się skupiać na jego delikatnej stronie. Prawdziwa supergirl! W aromacie soczyste cytryny, zielone jabłka, brzoskwinie i nuta białych kwiatów. W smaku genialna kwasowość, kredowość, rozdrobnione muszle i minerały. Długi finisz z nutą wanilii. Super wino! Nie tylko dla dziewczyn.
W Polsce na razie nie do kupienia. Jima Winery poszukuje obecnie importera w Warszawie, chętnie zaprezentuje swoje wina na prywatnej degustacji. Trzymam mocno kciuki, żeby szybko znalazło się na naszym rynku.


***
Wszystkie wina były fajne, wszystkie wypite do ostatniej kropli, żadnego wylewania. Nie będę się rozpisywała o każdym, ale o jednym bardzo chcę, bo dla mnie to faworyt tego spotkania: austriackie Prellenkirchen ze szczepu Blaufränkisch. Dużo aromatów wiśni i śliwki, ziemiste, trochę stajennych nut, pieprzne, dymne, aksamitne i jedwabiste. Takie lubię najbardziej. Austriackie wina to moje nowe odkrycie. Czuję, że się szykuję na kolejną podróż!


***
Na deser moczyliśmy ciasteczka cantucci w miodzie pitnym produkcji Piotra, a po północy nastał Dzień Mężczyzn, a że dołączyli do nas dwaj panowie, więc otworzyliśmy jeszcze jedną butelkę – męską. Też piękna!


Mam już pomysły na kolejne tematyczne spotkania z winem, więc będzie fajnie!
Was też zachęcam – bawcie się winem. Szukajcie pretekstów do spotkań. Poznawajcie nowe smaki, nowych ludzi i oczywiście nowe historie.

1 thought on “To wino jest kobietą! (Wino i Podróże #5)”

  1. Wspaniałe spotkanie, fantastyczne wina, super kobiety i jak zawsze – świetny wpis!

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top