Mołdawia – chociaż mała i niepozorna – produkuje ogromne ilości wina – około 1,5 mln hektolitrów rocznie! Większość z nich jest eksportowana – aż do 70 krajów! To top 20 na świecie. Powierzchnia winnic wynosi tam 150 000 hektarów, a sektor winiarski zapewnia zatrudnienie dla około 200 000 osób – w kraju liczącym 2,5 miliona mieszkańców to naprawdę robi wrażenie.
Mołdawia jest podzielona na cztery główne regiony winiarskie:
• Codru (centrum)
• Valul lui Traian (południowy zachód)
• Ștefan Vodă (południowy wschód)
• Bălți (północ)

Choć Republika Mołdawii istnieje dopiero od 1991 r., tradycje winiarskie tych ziem sięgają czasów starożytnych – wina są tu produkowane od 2,5 tysiąca lat. W czasach ZSRR ich jakość brutalnie spadła przez masową produkcję nastawioną na ilość i słodycz. W 2006 r. Rosja wprowadziła embargo na Mołdawskie wina i to uzdrowiło mołdawskie winiarstwo – producenci, aby wejść na wymagające rynki europejskie, zmienili podejście do jakości. Nastąpił też powrót do uprawy zapomnianych szczepów endemicznych.
Dziś uprawa się tam mnóstwo odmian międzynarodowych (Rieslig, Chardonnay, Sauvignon Blanc, Muscat, Point Noir, Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc, Merlot, Syrah, Malbec, Saperavi). Ale winiarze równie chętnie sięgają po lokalne odmiany. Do tych najbardziej znanych należą:
• Białe: Viorica, Floricica, Fetească Albă i Fetească Regală
• Czerwone: Fetească Neagră i Rara Neagră
Dla Mołdawian wino to więcej niż napój – to część tożsamości, obyczajów i kultury narodowej. Tu każda wieś ma swoich winiarzy. Nawet w herbie Mołdawii znajduje się kiść winogron – symbol obfitości. Z ciekawostek: w 2017 r. Mołdawski parlament przyjął ustawę, która wykreśliła wino z listy napojów alkoholowych. Zniesiono ograniczenia dotyczące reklamy wina, zlikwidowano zakaz sprzedaży wina w godzinach nocnych oraz ułatwiono jego promocję i konsumpcję. A Narodowe Święto Wina, które co roku odbywa się w październiku w Kiszyniowie, jest zawsze inaugurowane przez prezydenta kraju – bez względu na nastroje polityczne.
***
Niewątpliwie największym i najbardziej popularnym producentem wina w Mołdawii jest Cricova. A jej najważniejsze wina to musujące metodą tradycyjną. Dojrzewają i są przechowywane w ogromnych piwnicach w miasteczku Cricova. Występują one w różnych konfiguracjach szczepowych i kolorach (białe, pomarańczowe, różowe i czerwone).


Te winne piwnice to jedna z największych atrakcji Mołdawii. Są to wykute w skale korytarze o łącznej długości ponad 120 kilometrów! To całe podziemne miasteczko! Zwiedza się je z przewodnikiem, jadąc meleksem z wagonikami przez labirynt ulic, których nazwy nawiązują do szczepów winogron.

Na trasie jest kilka postojów – najważniejsze są przy beczkach, w których wino leżakuje i przy butelkach, gdzie odbywa się druga fermentacja. Niesamowite jest to, że dziennie powstaje tu nawet do 6 tysięcy butelek wina! W korytarzu, który ma 7 km długości, znajduje się 1,5 mln butelek! Leżakują one na osadzie co najmniej 9 miesięcy, a w przypadku win premium nawet kilka lat! A cały Remuage, czyli stopniowe obracanie butelek, w celu przesunięcia osadu drożdżowego do szyjki – jest ręcznie wykonywany przez 6 wyspecjalizowanych kobiet.



Jest też wizyta w podziemnej kaplicy, gdzie można wziąć ślub! I w sali kinowej, gdzie wyświetlany jest krótki film o Winnicy Cricova – oczywiście przy kieliszku wina.

Można też zobaczyć kilka sal degustacyjnych – a każda w innym stylu m.in. prezydencka (stylizowana na gabinet Churchila) i morska (nawiązująca do czasów, gdy obszar ten był pod wodą). Jest też Muzeum i oczywiście sklep z winami.




Ale to co robi największe wrażenie to Narodowa Kolekcja Win. Jest olbrzymia – liczy ponad 1 300 000 butelek wina z całego świata! Kolekcja powstała w 1954 roku i cały czas jest uzupełniana. Najstarsze butelki pochodzą z 1902 roku – czerwone wino Easter Jerusalem i czeska Becherovka. Wiele win pochodzi z kolekcji Hermanna Göringa, którą po II wojnie przejęły władze radzieckie. Jest to także oficjalna piwnica prezydencka – wszystkie prezenty winne dla głów państwa trafiają właśnie tutaj.




Każda znana osobistość, która przyjeżdża do Mołdawii z oficjalną wizytą, obowiązkowo jest zabierana do Cricovy i w symbolicznym geście dostaje swoją półkę z winami. Jeszcze kilka lat temu każda półka była podpisana imieniem i nazwiskiem oraz flagą kraju, z którego pochodzi. Po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą tabliczki zdjęto, ale od przewodnika można się dowiedzieć, że np. półeczka Putnia ma numer 275, a półeczka 712 to wina Tuska. Z innych ciekawostek (czy może bardziej legend) podobno w 2002 r. Putin świętował tam swoje 50 urodziny, a w 1966 r. Jurij Gagarin tak zasmakował w tamtejszych winach, że zgubił się w podziemnym labiryncie, a po odnalezieniu stwierdził, że Łatwiej odnaleźć drogę powrotną w kosmosie.
Cricova to nie tylko zakład produkcyjny – to symbol Mołdawii.


***
Historia tego miejsca sięga XV wieku, kiedy to na tych terenach drążono tunele, z których wydobywano wapień do budowy domów i kościołów. Po latach eksploatacji powstała sieć ogromnych podziemnych tuneli. W XX wieku postanowiono je zalać, ale Petru Ungureanu (mołdawski naukowiec i polityk, specjalista w dziedzinie technologii winiarskiej) dostrzegł w nich potencjał – były naturalnie chłodne i wilgotne, bez dostępu światła i drgań – idealnych do przechowywania wina i dojrzewania win musujących. Tak zrodził się pomysł na piwnice winne. W 1952 r. Powstała Winnica Crivova. Przez lata była głównym dostawcą win dla całego Związku Radzieckiego. Produkowano tu miliony litrów rocznie, a słodkie i półsłodkie wina mołdawskie były szczególnie cenione w Rosji i na Ukrainie. Dziś Cricova łączy nowoczesne technologie z tradycyjnymi metodami produkcji, oferując wina o wysokiej jakości. A podziemne korytarze przyciągają miłośników win z całego świata.
Warto też wiedzieć, że wapień z Cricovy zawiera skamieniałości dawnych organizmów morskich i pamięta czasy sprzed milionów lat, gdy teren ten znajdował się pod wodą.
***
Spróbowałam trzech win musujących. Każde w innym stylu.
• Cuvee Prestige (Pinot Noir + Chardonnay) – 24 m-ce na osadzie (wytrawne)
• Amber Cuvee (Fetească Regală + Muscat) – pierwsze musujące pomarańczowe (40 dni na skórkach), metoda Charmata (półwytrawne)
• Traminer (półsłodkie)


***
Cricova to narodowy skarb Mołdawii. Naprawdę! W 2003 roku została prawnie uznana za obiekt dziedzictwa kulturowego Republiki Mołdawii. Jadąc tam niezależnie od pory roku warto się ciepło ubrać – w piwnicach jest zawsze 12–14°C, a wilgotność na poziomie 98%.
Swoją podróż tam obyłam z Winnice Mołdawii – więc lepszego przewodnika nie mogłam sobie wymarzyć.
Noroc!


1 thought on “Cricova w Mołdawii”
I haven’t checked in here for a while because I thought it was getting boring, but the last few posts are good quality so I guess I’ll add you back to my daily bloglist. You deserve it my friend 🙂