Furmint February – czyli wielka degustacja win ze szczepu Furmint, której organizatorem był Ferment.
Furmint to biały szczep pochodzący z Węgier – jest uprawiany z powodzeniem całym kraju, a w szczególności w Tokaju, gdzie zajmuje 70% upraw.
Wina z tego szczepu mają aromaty zielonych jabłek, gruszek i pigwy (szczególnie w młodych winach) oraz moreli i limonki. Mają mineralny smak, a te z Tokaju dodatkowo wulkaniczny charakter. Wielką zaletą Furminta jest jego podatność na Botrytis cinerea czyli pleśń szlachetną, dzięki której powstają najlepsze na świecie wina słodkie – Tokaj Aszú. Pisałam o nich sporo przy okazji wizyty w tym regionie o tu: Tokaj – kraina białego wina. Botrytis daje winu aromaty miodowe, suszonych moreli i rodzynek, a także nuty korzenne i pikantne.
***
Będąc na degustacji spróbowałam Furmintów w wielu odsłonach. Musujące (jednoszczepowe i w połączeniu z Chardonnay i Pinot Noir), naturalne, niefiltrowane, leżakowane w beczkach i w amforach, pomarańczowe, wytrawne, słodkie i oczywiście Aszú: w wersjach 5 i 6 puttnonowych.







***
Z ciekawostek:
• Jeśli w chłodnej piwniczce podniesiecie butelkę Tokaj Aszú pod światło – wino będzie migotać! To wytrącone kryształki cukru. Po ogrzaniu wina – znikną.
• Raczej się nie zdarza, żeby w jednym roczniku winiarz zrobił Tokaj Aszú 5 puttonowe i 6 puttonowe. Dopiero po kilku latach leżakowania w beczce i sprawdzeniu parametrów zapada decyzja czy to będzie 5 czy 6 puttonów.
• Tokaje Aszú 6 puttonowe trafiają do butelek po kilku latach od zbiorów. Proces dojrzewania w beczkach wynosi często 3-4 lata. I chociaż można już kupić rocznik 2019, to wielu winiarzy jeszcze wstrzymuje się z wypuszczeniem na rynek tego rocznika.
• Grona rażone szlachetną pleśnią udaje się w Tokaju zebrać co roku. Ale wiadomo, że bywają roczniki bardzo dobre i gorsze. Najlepszym jaki się zdarzył w XXI wieku był 2017 – wina z tego rocznika to istne perełki. Za to roczniki 2009 i 2014 były słabe. Co nie znaczy, że wina są złe. Po prostu nie mają takiego potencjału starzenia. Jeśli na takie traficie – nie trzymajcie tych butelek dłużej niż 20 lat.
• 5 puttonowe wina mogą leżakować w piwniczkach nawet 50 lat i nie stracą na jakości. 6 puttonowe nie mają limitu wieku. Rozmawiałam z człowiekiem, który degustował Tokaja z 1711 roku! To się nazywa smakować historię!
***
Kilka win, które zrobiły na mnie największe wrażenie:
Na stoisku Disznókö wspaniały Tokaj Aszú 6 puttonyos 2016 i Edes Szamorodni 1413 – nazwa nawiązuje do historycznej daty pierwszej wzmianki o winnicy Disznókö w 1413 roku! Na ich stoisku można było zobaczyć cały cykl dojrzewania winogrona z opisem, który rodzaj grona odpowiada któremu winu.

Patricius Tokaj Aszú 6 puttonyos 2017 – 98 punktów na Decanter – to najwyżej ocenione wino jakie kiedykolwiek przyznano Tokajowi. Rozkosz w ustach. Chyba najlepsze słodkie wino jakie w życiu piłam!

Chociaż event zdecydowanie należał do Furminta, to było też kilka innych szczepów. A wśród setek butelek było tylko jedno wino czerwone! Kőfejtő Somlo to kupaż Merlot + Cabernet Sauvignon + Syrah. Warto o nim napisać, bo picie czerwonego wina z białego regionu jest czymś niezwykłym – trochę nowatorskie, trochę buntownicze. Powstało go tylko nieco ponad 400 butelek. Wino pochodzi z ekologicznej winnicy, fermentowało we francuskim dębie i jest niefiltrowane. A winogrona rosły na wulkanicznym wzgórzu, co jest wyczuwalne w jego smaku.

Najdłużej zabawiałam przy stoisku dystrybutora RB Import. Spróbowałam samych ciekawostek!
• Szóló Boogie Pet Nat z 2020 r. – sceptycznie podeszłam do 5-letniego pet nata, a tu wielka niespodzianka – rewelacyjne!
• Furmint 2019-2020 – bardzo fajny kupaż futmintów z dwóch roczników.
• Autochton 2020 – wino naturalne, Furmint + Hárslevelű + Kéknyelű – przez rok leżakowało w glinianej amforze.

• Furmint Unfiltered Natural 2022 – wino pomarańczowe, macerowane na skórkach 5 dni.
• Furmint 2013 – dość stare jak na białe wino, a wciąż owocowe i rześkie! Niebywałe! Dwie etykiety tego samego wina. A jest ich więcej! Wina są pakowane w kartony – w każdym znajduje się 6 butelek, a każdą z nich zdobi inna grafika. Wszystkie grafiki wyszły spod ręki Stanisława Wejmana i są częścią cyklu Dynia. Historia etykiet i wina rewelacyjna, ale nie wiem czy mogę zdradzić. Napiszę tylko, że cykl Dynia powstaje od 2004 r. i liczy ponad 600 prac! A każda praca przedstawia inną interpretację dyni.

Za każdym kolejnym winem stała wspaniała historia. Nie będę się rozpisywać o wszystkich, napiszę o tej, która mnie najbardziej urzekła, bo z racji zbliżającego się Dnia Kobiet bardzo, och jak bardzo wpisuje się ona w moją degustację To wino jest Kobietą!
Wino Előhegy 2022 pochodzi z winnicy Bott Pince, której właścicielka Judit Bodó w 2021 r. została nagrodzona tytułem Winemaker of the Winemakers. Ale to nie koniec! Judit połączyła siły z dwoma innymi winiarkami i enolożkami, i we trzy powołały do życia wspaniały projekt – wspólnie zrobiły wino. Każda z nich przeznaczyła część swoich zbiorów Furminta i Hárslevelű ze swojej winnicy. I tak powstały Trzy Gracje (po węgiersku A Három Gracia). I choć na evencie go nie było, to nie mogę nie wrzucić tu jego etykiety!

Oprócz tradycyjnych Furmintów z Węgier zdegustowałam Furminty z Austrii i Słowacji. Wspaniale było też spróbować Furminta bez etykiety przywiezionego z Serbii od Oszkára Maurera. Nie jest ono sprzedawane poza Serbią – znalazło się tam tylko dzięki uprzejmości i zaangażowaniu kilku osób. Takie rzeczy zdarzają się tylko na wyjątkowych wydarzeniach i tylko dzięki wyjątkowym ludziom. I ja to bardzo doceniam. Paweł Rymarczyk – dziękuję za wszystkie opowieści!

***
Innych świetnych historii wspaniale mi się słuchało przy stoisku Patricius – o degustacji wina z 1711 r., o odziedziczonych posiadłościach z piwniczkami pełnymi win, o licytacji starych roczników win, o ich wartości i szalonych kolekcjonerach.
Uwielbiam wino. Cudownie jest otworzyć dobrą butelkę w świetnym towarzystwie. Ale dobre wina można znaleźć niemal wszędzie. To co mnie w winie najbardziej urzeka, to jego historia. Mogłabym słuchać winnych opowieści godzinami!
***
Na koniec wzięłam udział w masterclassie 50 twarzy Furminta – poprowadzonym przez Wojciecha Bońkowskiego, który wspaniale spiął mi tę całą wiedzę o Furmincie. Tak ładnie mi się wszystko poskładało z tym, czego dowiedziałam się przy każdym stoisku.

Podsumowując:
• Furmint to jedna z najlepszych odmian ze względu na globalne ocieplenie – dojrzewa późno i zachowuje kwasowość.
• Furmint jest wyjątkową odmianą – mało jest takich szczepów, które potrafią zrobić wszystko – a Furmint potrafi! Stąd tytuł tego masterclassa.
• W Austrii coraz chętniej się sadzi Furminta, bo na Grüner Veltliner jest już za ciepło.
• Za to w Polsce na Furminta jest wciąż za zimno – i póki co nikt się na niego jeszcze nie porwał.
• Furmint jest najlepszą odmianą do produkcji węgierskich win musujących. Dużo wolniej wchłania smak drożdży. Gdyby porównać dwa wina musujące, leżakujące na osadzie 18 miesięcy – jedno z Chardonnay + Pinot Noir, a drugie z Furminta, to gdy w tym pierwszym będą już wyczuwalne nuty drożdżowe, Furmint wciąż pozostanie świeży i owocowy, zdominowany nutami jabłka, gruszki i charakterystycznymi solnymi nutami. Leżakowanie na osadzie ma na jego smak bardzo delikatny wpływ. A nut karmelowych nie doczeka się nawet po 10 latach.
• Furmint może być kwaśny, zielony i trzepać. Ale może też być z wysokim cukrem resztkowym (7 g/l) i wciąż wytrawny. Wszystko dzięki wysokiej kwasowości, która balansuje tę słodycz i sprawia, że wino jest świeże i pełne aromatów.
• Dzięki tej niezwykłej kwasowości Furmint znakomicie się starzeje – zarówno w wersji słodkiej jak i wytrwanej (to dlatego to szalone wino z dyniowymi etykietami z rocznika 2013 było takie fajne!)
• W ogromnej przewadze Węgrzy starzeją swoje wina w beczkach z dębu węgierskiego. Francuskiemu mówią stanowcze nie. Dąb węgierski rośnie w surowszym klimacie, co sprawia, że ma mniej intensywne aromaty, a proces starzenia przebiega wolniej i bardziej elegancko. Oczywiście są winiarze, którzy decydują się na dąb francuski, były i takie na degustacji – Furmint upodobnił się w smaku do Chardonnay z Burgundii.
• Tokaj to najbardziej sfeminizowany region winiarski Węgier. Kobiety mają tam wyjątkowo silną pozycję w winiarstwie – jako właścicielki winnic, enolożki i promotorki win. I jest tam najwięcej winemakerek.
• W Tokaju nie chodzi o to, że to jest wino słodkie. Tokaj to balans, kwasowość i aromaty. Tamtejsze wina mają takie parametry, np: 120 g/l cukru, a kwasowość 10 g/l. Albo 180 g/l cukru, a kwasowość 11 g/l. Te wina to jest absolutny fenomen. To właśnie ten balans sprawia, że Tokaj stał się legendą!

***
Jeśli macie swoje ważne daty – istotne wydarzenia, narodziny dzieci, wnuków, to kupcie sobie takiego Tokaja Aszú z tego rocznika i schowajcie do piwniczki na wyjątkową okazję. Po stokroć warto!

