Nie byłoby tego wpisu, gdyby nie ludzie. Bo tak to już bywa w każdej historii – ludzie są najważniejsi.
Gdy jechaliśmy do Neapolu nasza bratanica Wika, która miała okazję poznać tamte rejony, podesłała mi listę miejsc do których warto zajrzeć i rzeczy, które poleca spróbować. Wykrzyknikami okrasiła Limoncello w Sorrento.
Będąc w Sorrento i przechadzając się uliczkami, zupełnym przypadkiem trafiliśmy na sklep Limonoro. Bardzo charakterystyczny, w żółto-niebieskich barwach. Od razu wiedziałam – tu musimy wejść!


Zaraz za progiem przywitała nas z promiennym uśmiechem młoda dziewczyna, a jak usłyszała nasz język, odezwała się po polsku dzień dobry! Okazało się, że Magda to Polka, która od niedawna mieszka i pracuje w Sorrento. Poczęstowała nas Limoncello, ale nie tylko. Spróbowaliśmy też likieru z melona – świetny, świeży, zupełnie nowy smak. I mnóstwa słodkich pyszności z ich manufaktry słodyczy – ciasteczek z kremem cytrynowym i pistacjowym, migdałów w czekoladzie cytrynowej, czekoladowych kulek o różnych nadzieniach, i najlepszego jaki w życiu jadłam kremu pistacjowego!

W asortymencie są jeszcze oliwa z oliwek z ekstraktem ze skórki cytryny, ocet balsamiczny o różnych smakach, miody z kwiatów cytryn i pomarańczy, dżemy, czekolady, likiery o przeróżnych smakach (m.in. pistacji, brzoskwini, lukrecji, a nawet fenkuła) i dużo więcej.


Magda opowiedziała nam dużo ciekawych rzeczy. Limonoro to rodzinna firma z tradycjami, która działa w Sorrento już od czterech pokoleń. Produkują Limoncello w sposób tradycyjny, nie przemysłowy – cytryny obierają zawsze ręcznie, likier robią tylko ze skórek, nie wyciskają soku, a skórki zalewają spirytusem i moczą przez tydzień. Do kremu z cytryn dodają mleko skondensowane i cukier waniliowy. Na miejscu można zobaczyć maszyny i zbiorniki, w których to wszystko się odbywa.


Sorrento to królestwo cytryn! Wokół niego jest mnóstwo sadów, a w mieście drzewka cytrynowe rosną przy ulicach jak u nas klony. W Limonoro uprawiają cytryny w sposób bardzo ekologiczny na 5 ha. I mimo, że rośnie tam ponad 2000 drzewek, to wszystkie owoce są zbierane ręcznie.
To było tak miłe spotkanie, że słuchając Magdy zapragnęłam napisać o tym miejscu. Ujęła mnie życzliwość i gościnność. Jeśli będziecie w okolicy, zajrzyjcie tu koniecznie na Limoncello, Meloncello i inne specjały. Oczywiście najlepiej w Sorrento, ale ich sklepy można znaleźć w różnych częściach Włoch – szukajcie szyldu Limonoro lub Nino and Friends Italy.


