Warsaw Wine Experience, zorganizowane przez Ferment, to jedno z największych winiarskich wydarzeń w Polsce. Dla miłośników wina to mnóstwo degustacji i spotkań z producentami. Impreza miała miejsce w nietypowej lokalizacji – restauracja Moxo w Fabryce Norblina zmieniła się w bardzo klimatyczny pop-up wine bar – podobno największy w Polsce! 65 stanowisk podzielonych na kraje, regiony, importerów i winnice. Włochy, Hiszpania, Francja, Portugalia, Austria, Węgry, Morawy, Niemcy, Kalifornia, Chile, Czarnogóra, Bułgaria, Grecja a nawet Japonia! Było też 10 winnic z Polski. Dodatkową atrakcją, ale też lekką frustracją był fakt, że sporo z wystawianych win jest u nas niedostępna w sprzedaży. Ale, kto wie, może dzięki tej imprezie to się zmieni.

Oprócz spotkań z producentami i ekspertami można było wziąć udział w wielu degustacjach komentowanych przez redaktorów Fermentu. O wszystkim opowiedzieć nie sposób, napiszę o moich największych odkryciach i bardzo miłych spotkaniach.
Wino, które mnie oczarowało, to Buck Shack Bourbon Barrel Cabernet Sauvignon 2022. 100% Cabernet Sauvignon, które leżakowało w beczkach po bourbonie – wspaniale owocowe, z nutami wanilii i łagodnymi taninami. Kupiłabym od razu, ale niestety w Polsce jeszcze niedostępne. Czekam na nie bardzo!

Bardzo fajne wina z Prioratu – zarówno tradycyjne, jak i robione przez młodsze pokolenie winiarzy. Marc & Adria to dwaj kuzyni i przyjaciele od dziecka, którzy postanowili przełamać schematy i restrykcyjne wymagania winiarskie. Priorat to jedna z najbardziej prestiżowych apelacji w Hiszpanii, a oni chcieli się zdystansować, szukając czegoś zabawniejszego, młodszego i mniej poważnego – robić coś nowego – wina dla młodych ludzi, w bardziej przystępnych cenach, bo tego im w Prioracie brakowało. Tak powstały wina Les Cousins. Jako miłośniczce ciekawych historii bardzo mi się ta opowieść spodobała. To wina, które odbiegają od klasycznego stylu Prioratu. Importer La Tienda ładnie o nich pisze: To nie jest typowy Priorat; to soczyste, żywe wino, które podkreśla smaki świeżych owoców, odchodząc od tradycyjnego, mocnego i ciężkiego profilu tego regionu. Idealne dla tych, którzy cenią lżejszą, bardziej radosną interpretację Prioratu!

Wina Naturalne. Duże stoisko miało Natural Rascal, który jest dystrybutorem win naturalnych z małych, ekologicznych i biodynamicznych winnic z Europy. W swojej ofercie ma ponad 450 etykiet od 75 producentów z 11 krajów. O winach naturalnych jeszcze napiszę, tym bardziej, że byłam na fajnej degustacji i dowiedziałam się wielu nowych rzeczy. No i ciągle odkrywam coraz ciekawsze wina, ale muszę się jeszcze podszkolić, dużo nauczyć i wiele zdegustować! Przy stoisku Natural Rascal spróbowałam kilku fajnych win. Pét-Nat Kiss Kiss Maddies Lips zaintrygował mnie etykietką – najpierw zobaczyłam rysunek dziewczyny pijącej czerwone wino, a potem, po drugiej stronie piłącego… wilka! Pomyślałam Czerwony Kapturek, jak nic! A tu się okazało, że winnica Staffelter Hof w dolinie Mozeli w Niemczech ma w swojej ofercie wino Little Red Riding Wolf – z jeszcze bardziej szaloną etykietą. Jak ją zobaczyłam, zrodził mi się pomysł na kolejną degustację – To wino to bajka! W przyszłym roku zrobię taką na pewno 🙂


Katarzyna Estate z Tracji – bardzo ciekawa historia polskiego winiarza, który w 2003 kupił w Bułgarii 750 ha ziemi i na na nich założył winnicę. Ogromna! A mimo to zbiory odbywają się tu ręcznie, przy pomocy 400 osób! Rosną tam lokalne odmiany winorośli, które są chlubą winnicy: Mavrud (czerwone winogrona o intensywnym smaku, z nutami ciemnych owoców i przypraw) i Pamid (białe winogrona, dające świeże i owocowe wina z wyraźną kwasowością) oraz Rubin (krzyżówka Syrah i Nebbiolo o dobrym potencjale do starzenia i bogatym, owocowym smaku). Spróbowałam kilku czerwieni – w tym tajemniczego 7 grapes (dytrybutor nie chciał mi zdradzić z jakich siedmiu szczepów jest ten kupaż) i największej dumy Katarzyny – Grand Cru 2015 (Cabernet Sauvignon + Syrah). W przyszłym roku ma być dostępna (także w Polsce) linia Contemplations – 6 win z etykietami astronomicznymi, które będą zawierały ciekawe fakty związane z legendami o ich nazwach (kupaż Malbec + Merlot).

Solaris – mój pierwszy solaris z Niemiec! Ach jaki wspaniały! Powstał w większości z owoców dotkniętych szlachetną pleśnią. Eksplozja cytrusów, miodu i kwiatów.

Spotkałam też chorwackie wino, które kiedyś zagościło u mnie na degustacji Pieski Kotki – Dalmatian Dog – tym razem mogłam spróbować go aż w 3 odsłonach, z trzech różnych szczepów: Pošip, Babić Šibenik i Plavac Mali.

Najwięcej czasu spędzam przy winach z Włoch. Jak ja kocham Włochy! Wspaniałe El Cencio z Verony, La Pietra (toskańskie Chardonnay), musujące Moscato z Piemontu, Freisa i Barolo od Borgogno, Ortugo (zupełnie nowy dla mnie szczep), mini Supertoskan Futuro (tak ładnie go nazwała pani, która nalewała), wina z Molise – jeszcze nie znanego mi regionu Włoch oraz wina z Etny – pracuję nad artykułem na ich temat, więc bardzo się cieszę, że miałam okazję spróbować Etna Bianco i Etna Rosso od Carranco.

Największym zaskoczeniem i totalną dla mnie nowością był Sake bar, w którym można było spróbować aż 13 win ryżowych! Dowiedziałam się wielu ciekawostek i dostałam fajną broszurkę o produkcji sake. Nie miałam pojęcia, że jest aż tyle odmian ryżu, z których robi się wino! I to są zupełnie inne gatunki ryżu niż te, które znamy z potraw! O smaku sake decyduje przede wszystkim stopień wypolerowania ryżu. Im bardziej ryż jest wypolerowany, tym lepsza jakość sake. Ryż można spolerować aż do poziomu, w którym pozostaje tylko 30% oryginalnej masy ziarna.

Do sektoru, w którym znajdowały się polskie winnice dotarłam pod koniec eventu i zdołałam spróbować tylko jednego wina – Cabernet Cortis blanc de noir z Winnica Jadwiga. Dla mnie spotkanie z białym winem z czerwonej odmiany to zawsze zaskoczenie – nigdy nie wiem czy znajdę lekkość bieli czy aromaty czerwonych owoców. Tu było jedno i drugie! Polecam, sprobujcie!

***
Na koniec wzięłam udział w Masterclassie „Polskie wina: edycja 2024”, prowadzonymim przez Macieja Nowickiego. Jak zawsze – rzetelnie, ciekawie i z pasją.
Spróbowaliśmy 6 win:
1. Winnica Turnau, Classic Brut (Riesling, Johaniter, Seyval Blanc) – 32 miesiące na osadzie
2. Dom Jantoń, Rose – (Rondo)
3. Dom Charbielin, Muscaris
4. Winnice Kojder, Johaniter (24 m-cy w beczce)
5. Barczentewicz, Dobre Major, Pinot Noir
6. Winnica Turnau Szlachetny Zbiór (Solaris)


***
To było super wydarzenie, bardzo sympatyczni ludzie, fajne historie, świetne wina, mnóstwo nowej, ciekawej wiedzy – kto nie był, niech się szykuje za rok!

