Warszawski Festiwal Polskiego Wina – wiosna 2026

Warszawski Festiwal Polskiego Wina. Już po raz szósty! Tym razem impreza trwała aż dwa dni! Łał! Ale tak jak pisałam przy edycji jesiennej – to festiwal, który za każdym razem zaskakuje czymś nowym. 

Zastanawiałam się jakim kluczem opisać to wydarzenie. Zdecydowałam, że przedstawię po jednym niezwykłym winie z każdej winnicy – właśnie te wina mnie kupiły, a niektóre ja też kupiłam 🙂

Zacznę od tego, że Festiwal odbył się dzień po Międzynarodowym Dniu Rieslinga. Z racji tego, że wieczór 13 marca spędziłam na wyciąganiu 11 kleszczy z mojego psa, to nie rieslingowałam. A że bardzo miałam ochotę na ten szczep, to na festiwalu go poszukiwałam. 

Majątek Drzewce
Tu znalazłam fajnego! Riesling 2023. Młody, ale z charakterem. Winnica pięknie się rozwija i ma już 30 ha, z czego 6 ha to Riesling! Znajduje się blisko Nałęczowa i jest miejscem, do którego na pewno zawitam, bo wygląda niezwykle klimatycznie i ma wiele do zaoferowania.

***
Witaj Słońce
Supernowa Brut. Lekki różowy musiak zrobiony metodą tradycyjną. Niezwykłe i chyba nigdzie indziej nie spotykane połączenie szczepów Cabernet Cortis i Bianca (70:30). Uwielbiam takie winiarskie eksperymenty. Zawsze powstaje coś niepowtarzalnego. Leżało na osadzie 24 miesiące. Bardzo przyjemne.

***
Winnica Eco Symfonia
Bardzo udany musiak robiony metodą tradycyjną. Symfonia Extra Brut 2022. W Butelce Seyval Blanc + Saint Papin + Svenson Red + Aurora. 18 miesięcy na osadzie. Jest jeszcze w wersji Extra Sec 2022, z większym cukrem resztkowym.

***
Białe Skały
Mus 2023 – wino musujące, saturowane. Solaris z dodatkiem Seyval Blanc. Chociaż to nie do końca mój smak, to bardzo je polecam osobom, dla których wytrawne bąble są zbyt ostre – a znam takich osób całkiem sporo. Wino jest lekko słodkie, z przyjemną kwasowością. Świetne na lato.

***
Carpe Diem
Musiak Merreta. 100% Seyval Blanc. Piłam je już kilkakrotnie i za każdym razem jak piję, to się uśmiecham. Lekkie, świeże, świetnie zbalansowane. Brałabym na każdy piknik i imprezę plenerową. Bardzo pasuje do sentencji: Carpe Diem! Fajna wiadomość jest taka, że z rocznika 2025 będą aż trzy merrety – każdy z innej odmiany, a wszystkie w tych wesołych, kolorowych etykietach.

***
Winnice Kojder
O Kojderach mogłabym długo i z przyjemnością, bo bardzo lubię ich wina, ale tym razem o Cabernet Blanc 2023. Rzadki szczep w polskich winnicach, więc tym bardziej warto o nim wspomnieć. Wino jest rześkie, lekko mineralne i ma zaskakujący, bardzo charakterystyczny posmak – to pokrzywa! Podobno nowy rocznik już tego posmaku nie ma – więc jeśli chcecie spróbować czegoś niebanalnego, to spieszcie się, zanim zniknie. Sezon na szparagi już otwarty – będzie pasowało idealnie. 

***
Winnica Turnau
Classique Brut. Fantastyczne wino musujące metodą tradycyjną. Leżakowało na osadzie 42 miesiące. To 100% Riesling, który uzupełniono dosage z wina lodowego (z Johanitera, który jest przecież dzieckiem Rieslinga). A Wino Lodowe to kolejna świetna historia. Maurycy Michalak z Winnicy Turnau, z ogromną pasją opowiedział nam o tym, jak tworzą wino lodowe – o ryzyku, o czekaniu, o kilku podejściach, o nocnych zbiorach przy mrozach od -8 do -15 stopni, o zakupie specjalnej starej prasy… A także o tym, że pierwsze 100 litrów jest wylewane, środkowy wycisk, czyli serce, jest przeznaczane na wino lodowe, a końcówka na dosładzanie innych win – dla wzbogacenia smaku i podniesienia cukru. Dużo emocji i poświęcenia, a potem sama radość!

***
Winnica Rajska
Świeżutka premiera ich pierwszego pomarańczowego wina – Sikorka 2023. Solaris + wytłoki z Muscarisa macerowane przez miesiąc. Niefiltrowane, nieklarowane. Aromatyczne, owocowe, z lekkim pazurem – jak to na pomarańczę przystało. Powstało go tylko 200 litrów. Świetna ta sikoreczka!

***
Winnica Pałac Mała Wieś
Do mojej rekomendacji wybieram Orange – 100% Pinot Gris 2024. 72h maceracji na skórkach. Miodowe, z posmakiem suszonych owoców i delikatnymi taninami. Nie wykręca, nie drapie – to świetne wino dla tych, którzy się boją pomarańczy lub jeszcze nie próbowali – bardzo fajne na pierwsze doświadczenie. Z ciekawostek: pisałam tu o zeszłorocznym pożarze, w którym winnica straciła 20 tysięcy butelek i o winach Fenix. Na stoisku była wystawiona jedna z wydobytych ze zgliszczy butelek – przykład tego, jak wyglądały butelki po pożarze. 

***
Folwark Pszczew
Eko Cuvee 2023 – połączenie Johanitera, Chardonnay, Solarisa i Souvignier Gris. Długo leżało na osadzie. Super owocowe, w aromatach przyjemna słodycz, a w ustach orzeźwienie. Zdobi je śliczna etykieta z karuzelą i zwierzakami, które są mieszkańcami winnicy – koń, pies i kot. Otworzymy tę butelkę na Wielkanoc, bo bardzo mi pasuje na świąteczny stół. 

***
Winnica Pod Prąd
O winnicy rozpisywałam się przy okazji poprzedniego festiwalu – bardzo polecam historię nazwy, etykiet i ich symbolikę. Wina które tu powstają są na dzikich drożdżach i spontanicznej fermentacji. Moje ulubione to wino pomarańczowe z rocznika 2024. Solaris (72h na skórkach) + Muscaris (2 tygodnie na skórkach). Czysty, fajny owoc. Co roku właściciele winnicy – Nina i Patryk – współpracują z innym artystą do tworzenia etykiet. Dwie pierwsze linie są znakomite! Już się nie mogę doczekać kolejnej, tej z rocznika 2025!  

***
Winnica Jassa
To młodziutka winnica, którą poznałam na poprzedniej edycji festiwalu, zachwyciłam się ich winami i całym projektem, a teraz z wielką przyjemnością wróciłam i wracać będę. O nazwie i etykietach pisałam tu – polecam wrócić, bo to fajna historia, a historie w winie to jest to, co lubię najbardziej. Miałam dylemat, które wino wybrać do tej relacji. Stanęło na Rose Legacy Muss Brut. To różowe wino musujące metodą tradycyjną ze szczepu Pinot Noir. Leżało na skórkach godzinkę, a na osadzie 9 miesięcy. Świetne! Ze zbiorów z pierwszego rocznika. To niesamowite, że dopiero co zaczęli, a już potrafią w musiaki! A jeszcze dla przypomnienia – to tu znajduje się największa w Polsce uprawa szczepu Sauvignon Blanc (2 ha). Czekam na nowy rocznik z niecierpliwością!

***
Winnica Lipowiec
Super perełka – wino musujące metodą tradycyjną Zweigelt 2023 – na różowo (4h na skórkach). Leżakowało na osadzie 36 miesięcy. Bardzo lubię Zweigelta. Nie wiem czy ktoś w Polsce jeszcze robi bąbelki z tego szczepu. Super wyszło! 

***
Winnica Dębowe Szepty
Zostawiłam na koniec, bo to taka wisienka na torcie. Winnica należy do sióstr Bigos i są to najmłodsze siostry tworzące wino w Polsce. Madzia i Ola – takie młode, a tyle w nich pasji! Dwie siostry, dwie parcele i dwa kobiece profile na etykietach. Wszystkie wina mają w nazwie Quercus – czyli dębowy. Również w logo jest symbol dębu – tego, który rośnie na ich terenie od kilkuset lat, tylko w połowie jest żywy i towarzyszy dziewczynom od dzieciństwa. O ich winach mogłabym dużo, ale skupię się tylko na jednym. No dobra, na dwóch. Quercus Felix – wino musujące metodą tradycyjną. W dwóch stylach: Brut Nature i Demi Sec. Nazwa jest na cześć synka starszej z sióstr – Felixa, który ma teraz 7 miesięcy. Kto bardziej spostrzegawczy dojrzy na etykiecie symbol małej stópki (na brut nature) i małej rączki (na demi sec). A wiecie co oznacza Quercus Felix? Dębowe Szczęście! Ta historia pięknie pokazuje, że można łączyć macierzyństwo z pasją winiarską! Brawo Dziewczyny! Czekamy na Was w Stowarzyszeniu Kobiety i Wino!

***
Oprócz winnic był także Cydr Dwaj Bracia
Jeśli lubicie niebanalne smaki, to polecam Idared Żywiczny. Żywica pochodzi z greckiej sosny alepskiej (śródziemnomorskiej). Nadaje ona cydrowi posmak sosny, oregano i dzikiego tymianku. Ten cydr powstał z sympatii do Grecji, w której Dwaj Bracia spędzili swoje studenckie lata. Uwielbiam Grecję, więc rozumiem sentyment. To było fajne spotkanie i ciekawe informacje o całym procesie produkcji, odmianach jabłek i cydrowych smakach.

***
Bardzo dziękuję za wszystkie rozmowy i za wspaniałe towarzystwo Stowarzyszenia Kobiety i Wino!
Jak zawsze, do domu wrócił ze mną festiwalowy kieliszek z Syrenką – mam już piękny komplet i mogę serwować w nich wino na swoich degustacjach. Dodatkowym gadżetem była festiwalowa przypinka, którą z radością wpięłam obok pinu Stowarzyszenia Kobiety i Wino. 


Paweł Dębała – było super – jak zawsze! I jak zwykle odkrywczo, ciekawie i we wspaniałej atmosferze. Ściągasz na festiwal świetnych ludzi! Cieszę się, że tam byłam. Ten festiwal nigdy mi się nie znudzi!

1 thought on “Warszawski Festiwal Polskiego Wina – wiosna 2026”

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top