Zupełnym przypadkiem kupiłam kiedyś butelkę polskiego wina z ładną etykietą. Już po pierwszym kieliszku wiedziałam, że długo o nim nie zapomnę. Było naprawdę świetne! Cuvee – blend białych szczepów: Solaris, Seyval Blanc, Johaniter, Jutrzenka, Hibernal i Bianka. Do tego Solaris dotknięty był szlachetną pleśnią. To jedno z moich ulubionych polskich białych win! Uwielbiam!

A gdy się dowiedziałam, że Winnica, w której powstało znajduje się na Dolnym Śląsku, to przy pierwszej okazji wizyty we Wrocławiu obraliśmy jej kierunek. Było lato, trafiliśmy akurat na piknik z degustacją i mogliśmy sobie niespiesznie pospacerować po winnicy, w przepięknych okolicznościach przyrody. To był świetny czas!





***
Winnica Silesian znajduje się w miejscowości Bagieniec i zajmuje 11 ha, czyli bardzo dużo jak na polskie winiarstwo. Powstała w 2016 r. – zasadzono wtedy 11 różnych gatunków szczepów, w większości białych. Jest tu też piękny odrestaurowany folwark z XVII wieku, zabytkowa stajnia, a wokół rosną pola lawendy. Bardzo klimatyczne miejsce.

***
Silesian to rasa koni śląskich. I to od nich właśnie winnica wzięła swoją nazwę, gdyż miejsce to jest bardzo mocno z końmi związane – ich hodowla trwa tu już od od 5 pokoleń i jest wielką pasją rodziny. Widać to na każdej etykiecie i w logo – które uwielbiam od pierwszego wejrzenia!
W projekt winnicy zaangażowane są trzy pokolenia rodziny Mazurków – babcia Ludwika, tata Jarek i mama Viola, dwie siostry Marysia i Sonia oraz Esben – pochodzący z Danii mąż Sonii. Dziewczyny to prawdziwe petardy! Są bardzo kreatywne i mają mnóstwo pomysłów na winnicę, nowe wina, piękne etykiety, nietuzinkowe nazwy, ciekawe wydarzenia i enoturystykę. Prawdziwe wulkany energii!
W Winnicy dzieje się bardzo dużo – koncerty, imprezy z dj, kolorowe party tematyczne (często przebierane), bale maskowe, jarmarki świąteczne, kino plenerowe i pikniki z pysznym jedzeniem z różnych zakątków świata przygotowywane przez szefów kuchni z całej Polski. Tu nie ma nudy.
Bardzo mnie ujęła też ich miłość do zwierząt. Nie tylko konie są tu bardzo ważne, ale też i psy i koty. Winnica współpracuje ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt, organizuje charytatywne pikniki, a swoje ukochane czworonogi umieszcza na etykietkach i fajnie bawi się słowami w nazwach swoich win!
***
Są dwie linie win: klasyczna i Szato Bagno.
• Wina klasyczne – do tych etykiet posłużyły czarno-białe zdjęcia z rodzinnych albumów. W przewadze to wina jednoszczepowe ale jest też kilka kupaży. Souvignier Gris, Johaniter, Seyval Blanc, Riesling, Solaris, Dolnosielskie, Cuvée, Roter Riesling, Rosé i Cuvée Colorée.
O Roter Rieslingu muszę napisać więcej. To wino pomarańczowe, macerowane na skórkach 6 tygodni. W smaku grejpfrut, suszone owoce i zioła. W 2022 r. otrzymało srebro na Decanter World Wine Awards! Jak wielkie to jest wyróżnienie pisałam kiedyś przy okazji Winnicy Smolis – tu. A na ostatnim Festiwalu Polskiego Wina Poznaj, Robert Makłowicz wyznał, że jest to jedno z ulubieńszych jego win produkowanych w kraju naszym całym! Kto nie próbował – zachęcam!
A Cuvée Colorée zdobyło Brązowy Korek na tegorocznych Polskich Korkach w kategorii Etykieta. A Souvignier Gris srebro w kategorii Wino Białe Wytrawne – a konkurencja była niemała: zgłoszono 120 win!



• Seria Szato Bagno – to wina niekonwencjonalne, trochę eksperymentalne, naturalne, stworzone z ciekawości i nowych pomysłów. Wyprodukowane w limitowanej ilości, więc bardzo szybko się rozchodzą. Wszystkie mają szalone, piękne etykiety, które są hołdem dla zwierząt w winnicy.
Patataj. Kupaż Rieslinga i Roter Riesling. Wino robione metodą Merreta – z drugą fermentacją w butelce, bez usunięcia osadu.
Dziki Taboon. Souvignier Gris, Serval Blanc i Hibernal, który fermentował na skórkach 2 miesiące.
Rondo-Vous. Rondo, spontaniczna fermentacja na dzikich drożdżach. A na etykiecie silesianowa kocia para kochanków.
Piesecco. Kupaż Rondo, Regent i Cabernert Cortis. Też metodą Merreta.
Piesékt Brut. Kupaż Rondo, Regent i Cabernert Cortis. Różowe musujące, zrobione metodą klasyczną.

***
Jeśli jeszcze nie znacie win z Winnicy Silesian – to koniecznie spróbujcie. A jeszcze bardziej polecam wybrać się do Bagieńca, tym bardziej, że w majowym artykule Vouge Polska, Winnica Silesian znalazła się na liście 5 polskich winnic które warto odwiedzić! I ja się pod tym podpisuję! Ja na pewno tam wrócę, bo mam ogromny niedosyt tego miejsca.
***
A tu moje spotkanie z Sonią na Festiwalu Białe-Czerwone. Ja oczywiście ze swoim ulubieńcem, który mi smakuje w każdej opcji – solo, z jedzeniem, w plenerze, przy rodzinnym obiadku, na romantycznej kolacji, do śniadanie jeszcze nie próbowałam, ale pewnie też! 🙂




