Winnica Biały Kruk. Mam do niej wielki sentyment, bo to tu zaczęła się moja enoturystyczna przygoda i pomysł na podróżowanie po polskich winnicach. Właściciel Robert Zdanowski jest świetnym winiarzem, do tego sommelierem, ma ogromną winną wiedzę i wspaniale ją prezentuje, łącznie z pokazem sabrage (czyli otwieranie butelki wina szablą)! Bardzo Roberta lubię i polecam jego wydarzenia na fb. Można tu zorganizować własną imprezę urodzinową (lub inną dowolną), przenocować, świetnie się bawić i odpocząć. Miejsce jest piękne!
Właśnie na jedno z takich wydarzeń trafiłam przez przypadek we wrześniu – WINOBRANIE!
Nie dość, że był to mój pierwszy raz w winnicy, to jeszcze brałam udział w prawdziwym winobraniu! Co za przygoda! Jakie super emocje, ogromna dawka wiedzy, pyszne smaki, ekscytujące doświadczenie, świetna zabawa, dużo śmiechu i niezwykłe trunki!
Zbieraliśmy winogrona ze szczepu Solaris, a potem braliśmy czynny udział w produkcji wina.
W grudniu wino było już gotowe i zabutelkowane. Kupiliśmy 6 butelek. Wspaniale dopełniło naszą wigilijną kolację.
A w maju okazało się, że nasz Solaris wyszedł tak znakomity, że zdobył srebrny medal na Międzynarodowym Konkursie PIWI Hibernal Forum na Morawach i już nie można go kupić! A u nas jest jeszcze jedna butelka – prawdziwy Biały Kruk!
Winnica Biały Kruk – miejsce do którego warto zajrzeć, zwiedzić, poczuć, sprobować.
Polecam bardzo!






