Wspominałam już o niej przy okazji mojego odkrycia wina Czarne ze szczepu Gołubok
Teraz ciut więcej o samej winnicy. Znajduje się na Przedgórzu Sudeckim, tuż pod Świdnicą, we wsi Makowice. To jedna z najstarszych winnic w Polsce – została założona w 2004 roku i ma ok. 3,5 ha. Jest pięknie położona na łagodnym wzniesieniu i rozpościera się z niej malowniczy widok na okoliczne góry, którymi jest otoczona – Ślężę, Góry Sowie i Góry Wałbrzyskie.


Byliśmy tam latem, więc w najpiękniejszym możliwym momencie. Wszędzie soczysta zieleń, można sobie rozłożyć kocyk, leżaczek i złapać totalny relaks wśród winorośli. A winorośle wyglądają tu zjawiskowo! Pierwszy raz zobaczyłam tak duże krzewy prowadzone w ten sposób. Wyglądały pięknie! Nigdy wcześniej nie widziałam, żeby były formowane w taki kształt – a może widziałam, ale na pewno nie takie efektowne! Kilka miesięcy później dowiedziałam się, że ten sposób przycinania winorośli ma swoją nazwę – Guyot.


Ciekawostka: dwóch Włochów – Simonit i Sirch – przez 30 lat prowadziło badania nad przycinaniem winorośli. Na podstawie ich badań sposób ten został uznany za najbardziej produktywny i na ich cześć nazwano go Guyot metoda Simoni&Sirch.


***
Wracając do Winnicy Świdnickiej – właściciele są super – najpierw pan Ryszard był naszym gps-em i prowadził nas przez telefon przez dróżki, mostki i zakręty, a potem pani Jola poświęciła nam dużo czasu, opowiadając o historii winnicy, ludziach, szczepach, przygodach i imprezach. Bardzo dużo fajnych rzeczy się tu dzieje – właściciele prowadzą warsztaty o tematyce winiarskiej, można tu zorganizować przyjęcia z grillem albo ogniskiem, imprezy integracyjne, rodzinne i firmowe, a nawet wesele! A jesienią odbywa się tu wielkie winobranie – są winiarskie zabawy, można wziąć udział w zbiorach, a nawet wyciskać sok pradawną metodą – czyli stopami! Super nam się gadało i zdegustowaliśmy aż 10 win! Jeśli będziecie na Dolnym Śląsku, to wybierzcie się tu koniecznie!


I teraz hit! W winnicy rośnie około 100 odmian winorośli! Nie tylko tych do produkcji wina, ale też deserowych, a niektóre z nich są przeznaczone na soki. Ten kto tu przyjedzie, będzie mógł się zapoznać z ich różnorodnością.
Win jest duży wybór. Każdy znajdzie coś dla siebie.


Malgo – Gołubok, Marechal Foch i Leon Millot. Wiśnie, jagody, tytoń. Nazwa pochodzi od użytych szczepów, ale dostałam je w prezencie ze względu na jego nazwę i swoje imię – zanim jeszcze odwiedziłam winnicę. No i wypiłam je w towarzystwie przyjaciół, w tym drugiej Małgo 🙂
Czarne – Gołubok. Czarna porzeczka, jeżyny, nuty wędzonej śliwki i czekolady. I ma naprawdę czarny kolor! To jedna z tych niewielu odmian, które mają czerwony sok. Barwi język na ciemny fiolet. Żeby odkryć jego bogactwo, pierwszy łyk trzeba przetrzymać w ustach przez kilka sekund, żeby wypełniło wszystkie kubki smakowe, a dopiero kolejny odkryje pełnię swoich aromatów. Pięknie pachnie czarną porzeczką i wędzoną śliwką, można też wyczuć nuty kawowo-czekoladowe. Gołubok pochodzi z Ukrainy, w Polsce to właśnie Winnica Świdnicka zapoczątkowała jego uprawę. Jeśli szukacie wina głębokiego, pełnego, tanicznego, złożonego i niezwykle intensywnego, to Czarne takie właśnie jest.
Złote – Pinot Blanc.
Kwiatowe – Muscat Odeski.
Ries – Riesling.
Char – Chardonnay, leżakowało w beczce.
Hibe – Hibernal.
Gris – Pinot Gris.
Dore – Dornfelder.
Regero – Regent i Rondo.
Trami – Gewurtztraminer.
Sey – Seyval Blanc.


Jeśli będziecie na Dolnym Śląsku – zajrzyjcie po wina, ciekawe rozmowy i fajny czas!

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top