Jedna z niewielu winnic na Mazowszu. Jej nazwa pochodzi od miejscowości, w której się znajduje. Logo Dwórzna to liść winorośli – a dokładnie Solarisa, który jest tutaj najważniejszym szczepem. Winnica ma 9 ha, posadzonych jest kilkanaście odmian, ale to właśnie Solarisa jest najwięcej – rośnie na 3 ha i świetnie się tu czuje już od 12 lat.  


Winnica Dwórzno istnieje od 2012 roku, ale zanim powstała, właściciel Wiesław Gowin w latach 90. uprawiał tu maliny – aż 50 ha! Ślad po malinach nie zaginął, nadal rośnie ich tu mnóstwo, gdyż Dwórzno produkuje również wina owocowe: Malinowe, Porzeczkowe i z Jagody Kamczackiej. Sady owocowe zajmują 30 ha, ale to jagoda kamczacka jest tu w znacznej przewadze – rośnie aż na 15 ha i oprócz wina robią z niej także świetne soki! 

Współwłaścicielami są dwaj synowie Wiesława – Oskar i Wiktor, którzy świetnie się uzupełniają i razem znają się na enologii, ekonomii, organizacji, dziennikarstwie, marketingu i kulturze. Nie brakuje im pomysłów na rozwój i nowe atrakcje. W Winnicy dzieje się naprawdę dużo! Co najmniej raz w miesiącu jest jakieś wydarzenie plenerowe: Pikniki, Majówki, Czerwcówki, Święto Wina, Imprezy tematyczne (Walentynki, Mikołajki, Halloween, Przywitanie wiosny…), Pikniki Jazzowe, koncerty, a zimą zwiedzanie winnicy z pochodniami i ogniska. Do Dwórzna można przyjechać o każdej porze i dzięki ścieżce edukacyjnej i kodom QR samemu zrobić sobie spacer wśród winorośli, ale ja polecam jednak zwiedzanie zorganizowane, które odbywa się tu w każdy weekend, o konkretnej godzinie i trwa ponad 2 godziny. Najpierw jest spacer po winnicy, potem wizyta w przetwórni, a na koniec degustacja 5 win.


Naszym przewodnikiem był sommelier Jan Knąber, który mnie oczarował swoją wiedzą, elokwencją, poczuciem humoru, życzliwością i znajomością tematu. Opowiadał dużo, rzetelnie i wyczerpująco, a co najważniejsze bardzo ciekawie – m.in. o całym procesie winifikacji, beczkach, siarczynach, taninach, o tym dlaczego czerwone wino tak dobrze smakuje ze stekiem, o ziemi, wodzie i wietrze. Było też kilka fajnych anegdotek, a także smaczki sommelierskie. Czy wiedziliście na przykład, że ten cudowny dźwięk wyciągania korka z butelki i charakterystyczne „puuu” – w świecie sommelierów jest traktowane jako faux-pas i dyskwalifikuje w konkursach? Sommelier musi być jak ninja – otwierać wino bezgłośnie! Jan wspaniale opowiada i chętnie dzieli się wiedzą. Mówił o tak wielu rzeczach, że ja, która zawsze zadaje mnóstwo pytań, tym razem nawet nie miałam już o co pytać! 

Dobrą wiadomością jest to, że tegoroczne przymrozki, które tak silnie dotknęły polskich winiarzy, na Winnicy Dwórzno nie odcisnęły dużego piętna. Zamontowane jest tutaj zraszanie nadkoronowe (tzw. zamgławianie) – gdy nadchodzi przymrozek, uruchamiane są zraszacze, które rozpylają nad roślinami gęstą mgłę. Otula ona pączki, a gdy zamarznie, utrzymuje je w stałej temperaturze 0 stopni i ochrania je przed większym mrozem. Dzięki tej metodzie w tym roku uratowali większość pączków i straty były na poziomie 6-7%. Super!

***
Winnica Dwórzno ma dużo do zaoferowania i ciągle się rozwija. W tym roku pojawią się nowości: Souvinier Gris – jako jednoszczepowe i w kupażu z Seyval Blanc. Będzie też wino pomarańczowe – blend Johaniter + Hibernal (3 tygodnie na skórkach) – jak byłam, to jeszcze leżakowało sobie w beczkach, ale już niedługo będzie rozlane do butelek. Powstało też 200 litrów wina lodowego!

W tym roku pojawiły się też nasadzenia z Rieslinga i Pinot Noir! Nie jest tajemnicą, że klimat mocno się zmienia, więc za kilka lat będą jeszcze lepsze warunki do uprawy vitis vinifery i u nas. Także za 4 lata nowe smaki! Trzymam kciuki!

***
Wina których miałam okazję spróbować:
Solaris 2022 – wizytówka i flagowiec winnicy – w momencie zbioru krzewy miały dokładnie 10 lat. Fajne, wytrawne, świeże. I tak ładnie o nim mówią, że ma wesoły charakter – bardzo to do mnie przemawia! No i ja przecież uwielbiam polskie Solarisy!
Johaniter 2023 – wytrawne, cytrusowe, rześkie.
Mazowia White 2022 – Seyval Blanc + Hibernal. Dla mnie było zaskoczeniem, bo nie jestem fanką Hibernala, a to właśnie z tą butelką wyjechałam z winnicy!
Rose 2022 – różowe, Regent, 7h na skórkach. 
Mazovia Red 2021 – czerwone kupaż: Regent, Rondo, Marechal Foch, Leon Millot. Do kadzi wrzucono listwy dębowe, dzięki temu czuć ciekawą pikanterię, nuty pieprzu i wanilii.
Regent + Cabernet Cortis 2022 – kolejne zaskoczenie – jakbym nie wiedziała, to bym nie obstawiała, że to taki kupaż. Trochę jeżyn, trochę migdałów, trochę przypraw, łagodne taniny. Takiego Regenta nie znałam! 
Pet Nat 2020 – czerwony blend na dzikich drożdżach. W Dwórznie robią Pet Naty w trzech kolorach – o białym mówią, że burzliwy, o pomarańczowym, że grzeczny, za to o tym czerwonym, że wariat! Dlaczego – dowiedzieliśmy się przy otwarciu butelki – to wino cały czas pracuje! Janek otworzył je na dwa sposoby – metodą sabrage (użył siekiery) i gwoździem. Obie metody robią super wrażenie (na końcu wrzuciłam mini filmik).


W ofercie są jeszcze 3 wina musujące – dwa białe: Johaniter + Seyval Blanc oraz Seyval Blanc + Hibernal i różowy Regent. I 3 owocowe, o których wspominałam – Wino malinowe, Wino Porzeczkowe i Wino z Jagody Kamczackiej. To ostatnie to bardzo interesująca opcja. Mimo 14 g/l  cukru w odbiorze w ogóle nie jest słodkie! Spróbujcie koniecznie!

***
Na koniec napiszę o niezwykłym Projekcie Baltica: Jest to pierwsza i jak dotąd jedyna seria win starzonych na dnie Morza Bałtyckiego. W 2022 r. zatopiono czerwone wino Regent 2018 i białe musujące metodą tradycyjną Seyval Blanc 2019. Przez 18 miesięcy butelki leżały sobie w specjalnej klatce na 20 metrach głębokości, bez dostępu światła, w stałej niskiej temperaturze, podwodnym ciśnieniu, otulone przez słoną wodę i skubane przez rybki oraz inne morskie żyjątka. Jak bardzo podwodne dojrzewanie wpłynęło na charakter wina mogą się przekonać tylko nieliczni – powstało bowiem tylko 100 butelek! W kwietniu miał swoją premierę Regent Baltica 2018 (50 butelek). A już niedługo odbędzie się premiera Seyval Blanc Baltica 2019 Extra Brut (50 butelek). Nie miałam okazji być na tym wydarzeniu i nie mam swoich zdjęć, ale pokażę Wam kilka za zgodą winnicy, bo butelki wyglądają spektakularnie! 


***
Podsumowując – Winnica Dwórzno, 40 km od Warszawy – jedźcie, bo warto! Na pewno będzie mieli co wspominać. I można z dziećmi. I można z pieskami!

***
5 dni po wizycie w Winnicy Dwórzno, miałam ogromną przyjemność wziąć udział w Bar des Sommeliers – wydarzeniu podczas Mistrzostw Polski Sommelierów. Jakże wielkie było moje zaskoczenie i radość, gdy dowiedziałam się że Jan Knąber bierze udział w Mistrzostwach i tego wieczoru ogłoszono, że dostał się do półfinału. Kibicowałam mu cały następny dzień, a wieczorem okazało się, że Janek zajął II miejsce i tym samym został Wicemistrzem Polski Sommelierów 2024. Super! Brawo Janek!!! Bardzo się cieszę i ogromnie gratuluję! I to jest kolejny powód, żeby odwiedzić Winnicę Dwórzno 🙂

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top