Zbiory oliwek w Toskanii

Pisząc o Toskanii nie mogę pominąć tematu oliwy. Temat trochę obok wina, ale bardzo mu bliski i jakże włoski! Ten wyjazd był mocno związany ze zbiorem oliwek! Mieszkałyśmy w starym młynie, tuż obok gaju oliwnego i właśnie tam miałam okazję i ogromną przyjemność wziąć udział w oliwkobraniu! Rozkładanie siatek, sekatory, drabiny, piły, przycinanie drzewek, skubanie gałązek, obrywanie oliwek, zbieranie, noszenie… a wszystko boso, przy hitach italiano, w pięknym październikowym słońcu i 25°C. Tego dnia czas płynął wolniej – niby pracowicie, a jednak sielsko-anielsko. Było błogo, wesoło, beztrosko i bardzo urokliwie. A potem wyprawiliśmy się do małej lokalnej tłoczni i mogłam zobaczyć na żywo proces powstawania oliwy extra virgin! Świeżutkiej, zieloniutkiej, pysznie pikantnej. Moja ekscytacja osiągnęła tu poziom naprawdę wysoki!  

Z oliwą jest jak z winem. O jakości i smaku decyduje region, klimat, nasłonecznienie, opady, gleba i oczywiście odmiany drzew oliwnych – a jest ich kilkaset! Podobno to włoska oliwa z oliwek zawiera najwięcej polifenoli – substancji chroniących przed rakiem i zawałem serca. Ale niekoniecznie można ją znaleźć na naszych półkach sklepowych.

Czy wiecie, że obecnie 70-90% oliwy na świecie jest fałszowana! Istnieją całe oliwne mafie! Rozcieńcza się oliwę z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia tańszymi olejami (sojowym, słonecznikowym) albo oliwą o niskiej jakości – starszą, często zjełczałą. A czasem też oliwę o niskiej jakości miesza się ze sztucznym barwnikiem spożywczym. Na 1 litr dobrej oliwy przypada 10-14 kg owoców. Słabej jakości oliwę extra virgin można wycisnąć nawet z 3 kg. Ponieważ nie ma ścisłych przepisów dotyczących etykietowania, wszystko może uchodzić za „extra virgin” lub „Made in Italy”. 

Po powrocie do domu zrobiliśmy sobie degustację 3 toskańskich oliw: 
1. Il Molino (tę, przy której zbiorach pomagałam).
2. Od zaprzyjaźnionego Tomka, który mieszka w Toskanii.
3. Kupioną w tłoczni, w której byłam.
Wszystkie trzy były przepyszne, oryginalne, świeże i mega wysokiej jakości. Próbowaliśmy ich w ciemno, nie wiedząc, która jest skąd, żeby się niczym nie sugerować. Po głosowaniu werdykt był jednogłośny – wygrała Il Molino!

To teraz kilka słów o Il Molino. To kilkusetletni młyn, niedaleko miasteczka Cortona. Jest przepięknie położony i przerobiony na bardzo klimatyczne apartamenty. Cudowne miejsce. Właścicielami są świetni ludzie, Polacy – Dorota i Grzegorz. Bardzo polecam ich mały raj na ziemi. Możecie tu przyjechać i też to przeżyć!

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top