Winnica Equus – nazwa trudna, ale nietuzinkowa – jedna z niewielu, która nie nawiązuje ani do miejsca ani do nazwiska. Equus to po łacinie koń, a winnica mocno z konikami związana, bo właściciele to pasjonaci jeździectwa i ich wina często noszą nazwy figur jeździeckich (Passage, Kadryl, Baskil, Piaff). Winnica znajduje się w Mierzęcinie, na terenie Puszczy Drawskiej, na Lubuskim Szlaku Wina i Miodu.
Spotkanie z Jowitą i Łukaszem było super! Siedzieliśmy sobie przy ich pysznych winach, niespiesznie rozmawiając o trunkach, winnicy, koniach, pasjach i historii. Na 6 ha uprawiają 20 odmian winorośli, z których tworzą 11 różnych win. Dodatkowo winiarnia znajduje się w starej poniemieckiej szkole, więc i klimat miejsca jest niezwykły. Dowiedzieliśmy się tylu nowych i fascynujących rzeczy, że aż się nie chciało od nich wychodzić. Świetny czas!


Wina mają bardzo dobre, dużo medalowych. Wróciliśmy z kilkoma butelkami. Część już wypita przy wyjątkowych okazjach, część jeszcze czeka w naszej piwniczce. Będę się delektować, bo jest czym!

Equus Sekt – wino musujące, robione metodą szampańską. 18 miesięcy w beczce. Połączenie Pinot Noir i Chardonnay. Cudowne!
Baskil – lekkie, owocowe, orzeźwiające, półwytrawne. Jedyny taki blend 5 szczepów: Traminer, Pinot Gris, Solaris, Muscateller, Kerling. Każdy z nich wnosi coś innego, razem pięknie się łączą.
Passage – kupaż Chardonnay, Solarisa i Johanitera. Wspaniałe połączenie nut maślanych i cytrusowych. Tak dobre, że postawiłam sobie przy nim wykrzyknik. I kupiliśmy więcej. Wspaniale smakuje z pieczonym łososiem, lekką sałatką i serami.
Cabernetis – niezwykły blend trzech cabernetów: Cabernet Franc, Cabernet Cortis, Cabernet Dorsa. Aromaty czarnej porzeczki mieszają się ze słodką papryką i delikatną wanilią. Wpisuję na swoją listę niebanalnych kupaży.
A z innych ciekawych mają jeszcze Equus Sekt Riesling. Nie miałam okazji spróbować, ale bardzo jestem go ciekawa, bo to czysty Riesling – rzadkość na rynku win musujących. Oj, nie jedno equusowe spotkanie jeszcze przede mną!


