Casa Vinicola Luca w Mołdawii – czyli Carpe Diem!

Podczas mojej wyprawy do Mołdawii miałam ogromną przyjemność odwiedzić winnicę Casa Vinicola Luca, wziąć udział w degustacji niesamowitych win i osobiście poznać ich niezwykłego twórcę. Ion Luca to pełen energii właściciel winnicy, który zdobył w Mołdawii tytuł Best Winemaker 2024 jako najbardziej utalentowany enolog roku. 


Żeby zostać Winiarzem Roku nie wystarczy robić świetne wina. Poprzeczka jest zawieszona dużo wyżej – trzeba zrobić coś więcej, stworzyć coś nowego i oryginalnego, wprowadzić innowacje, zapoczątkować nowy nurt. Ion Luca ma na swoim koncie całkiem sporo takich niezwykłych rzeczy.


To winiarz w czwartym pokoleniu. Winiarska historia jego rodziny sięga 1924 r. Po II wojnie, ojciec Iona po studiach enologicznych został przydzielony do jednej z największych winnic ZSRR, która miała siedzibę w Cricova (polecam ten wpis). Pomagał zaopatrywać ZSRR, a później Rosję, w wino stołowe. W 2006 roku wszystko się zmieniło. W ramach odwetu za dążenia Mołdawii do integracji z Unią Europejską, Putin wprowadził zakaz importu mołdawskiego wina do Rosji. Wbrew przewidywaniom okazało się to zrządzeniem losu i pozytywnym przełomem, bo skłoniło mołdawskich winiarzy do całkowitego przewartościowania tego, jak i dla kogo produkują wino. Zmienili strategię produkcji wina, poprawili jego jakość i skierowali swoją ofertę na rynki Unii Europejskiej. Zmiana była trudna, ale zmieniła wszystko. Wcześniejsze pokolenie skupiało się na dostarczaniu wina. Obecne, musiało nauczyć się zmian rynku, strategii marketingowych i zarządzania ryzykiem. Ion Luca miał przewagę. Był jednym z pierwszych Mołdawian, którzy przeszli szkolenie winiarskie w szkole w Niemczech, doskonaląc swoje umiejętności w małej winnicy. Nauczył się nie tylko, jak produkować wino, ale także, jak skutecznie je sprzedawać. Po powrocie do Mołdawii pomógł założyć zawodowe szkoły winiarskie w swoim kraju, został prezesem Związku Małych Producentów Wina i lobbował za ustawodawstwem wspierającym małe winiarnie. W 2011 roku postanowił odbudować rodzinne dziedzictwo. Stworzył markę Carpe Diem i aby ją wypromować, otworzył w Kiszyniowie Wine Bar o tej samej nazwie. Później powstała Casa Vinicola Luca w Cricova.


Ion należy do Pokolenia Feteasca czyli młodych, ambitnych winiarzy, którzy odmienili oblicze mołdawskiego wina, promując autentyczność i endemiczne szczepy. Odeszli od masowej produkcji i postawili na jakość, terroir i indywidualny charakter win. Promują lokalne odmiany, czyli m.in. właśnie Feteasca Alba, Feteasca Regala i Feteasca Neagra.

***
Casa Vinicola Luca to winnica o powierzchni 10,5 ha. Oprócz trzech Fetasec i lokalnego szczepu Viorica uprawiane są tam także międzynarodowe odmiany: Cabernet Sauvignon, Pinot Noir, Chardonnay, Merlot. Wszystkie winogrona są transportowane z winnicy w małych 10-kilogramowych skrzynkach, a wina robione są metodą grawitacyjną i są certyfikowane jako wina ekologiczne.


Ion Luca jest także pionierem w produkcji mołdawskiego wina musującego metodą tradycyjną z endemicznych odmian winorośli. W 2019 roku zaprezentował Casa Vinicola Luca Brut Natur, które było pierwszym winem musującym w kraju, wyprodukowanym metodą klasyczną z lokalnych szczepów. To wino stanowiło przełom zarówno pod względem technologicznym, jak i stylistycznym. Zdobyło też złoty medal przyznany przez kobiety sommelierki. Wino jest serwowane w Seulu i Japonii w restauracjach z gwiazdkami Michelin. W ciągu 4 dni spędzonych w Mołdawii piłam je dwa razy. Świetne!


***
Nie sposób nie napisać o etykietach win Carpe Diem. Jeszcze nie poznałam Iona i nic nie wiedziałam o jego winach, a w pierwszym Wine Barze w Kiszyniowie do którego weszłam, wino które mnie przyciągnęło, było właśnie z serii Carpe Diem!

W 2014 roku, gdy pierwszy rocznik win był gotowy do butelkowania zaczęły się prace nad etykietą. Ion Luca zlecił projekt czterem agencjom specjalizującym się w projektowaniu etykiet. Każda przygotowała mu po 5 projektów. Zobaczył 20 różnych koncepcji i żadna mu się nie spodobała – żadna nie była odzwierciedleniem Carpe Diem. Ion chciał czegoś, co przyciągałoby wzrok i niosło przesłanie szczęścia i radości. Po pół roku burzy mózgów skończyły się pomysły, Luca wydał sporo pieniędzy i spóźniał się z wprowadzeniem win na rynek. Był coraz bardziej sfrustrowany. Pewnego dnia na lotnisku w Bukareszcie zobaczył rumuńskie wina z twarzami ludzi na etykietach. Wszystkie były poważne albo smutne. I natychmiast sam poczuł się smutny. On chciał robić wino wesołe, cieszące się życiem. I to był moment, w którym sobie pomyślał: „Chwila. A co jeśli zrobimy to samo, ale ze szczęśliwymi ludźmi?” Gdy wrócił w nocy do domu, ściągnął zdjęcia różnych twarzy z Shutterstock i wysłał je jednemu z projektantów, prosząc, aby stały się one centralnym elementem. Tak zrodziły się etykiety, które wywołują uśmiech na twarzy i przypominają, że warto cieszyć się każdą chwilą i smakować życie. Do każdej kolejnej etykiety Luca wybiera twarz, która najlepiej odzwierciedla osobowość jego wina. 


Luca przyznaje, że etykiety mają duży wpływ na sprzedaż jego win. Gdy stoisz przed półką z setką win, Carpe Diem wyróżniają się – łatwo je zapamiętać i wzbudzają pozytywne emocje. Przy okazji poznałam fajne powiedzenie winiarzy: „Najlepsze wino to wino, które się sprzedaje”. Wina Carpe Diem obecnie są sprzedawane do 14 krajów i zdobyły wiele nagród.

Za każdym z nich stoi fajna etykieta, ciekawa historia, świetny smak, jakaś nagroda, a często wszystko to naraz!
Viorica. Viorica to nie tylko nazwa szczepu mołdawskiego ale też imię żeńskie. W Mołdawii jest około 3 tysięcy dziewczyn o imieniu Viorica. Luca dał ogłoszenie, w którym poprosił, żeby zrobiły miny i wybrał jedną z nich dla swojego wina. Dziewczyna na etykiecie naprawdę ma na imię Viorica!
Femme Fatale. Pierwszy blend Mołdawski: Feteasca Regala + Fetasca Alba. 
Cuvee 19/11. Rara Neagra + Pinot Noir. Edycja limitowana. To wino zadedykował swoim dzieciom, bliźniakom, a nazwa jest datę ich urodzenia.
Fetasca Neagra. Dojrzewało 12 miesięcy w nowych beczkach. Zdobyło 3 złote medale. 
Bad Boys. Feteasca Neagra (45%) + Saperavi (45%) + Cabernet Sauvignon (5%) + Merlot (5%). Wina miały różny czas leżakowania w beczkach. Tradycyjnie Saperavi w Mołdawii nie było kupażowane, bo uważano, że samo w sobie jest wystarczająco mocno aromatycznie. Luca był jednym z pierwszych, który włączył je do blendu. To najlepiej sprzedające się wino Carpe Diem, jedno z najbardziej rozpoznawalnych win w kraju i Top 10 w Mołdawii. Bad Boys odniosło wielki sukces – zdobyło 7 złotych medali, a w Korei wygrało degustację w ciemno.
Viorica Late Harvest. Słodkie wino z późnych zbiorów zdobyło nagrodę Best of Show na Mundus Vini.

Z innych ciekawostek:
Luca używa korków do wina, które są zrobione z trzciny cukrowej pochodzącej z Brazylii.


***
To była znakomita degustacja, świetna przygoda, dużo ciekawej wiedzy i dobrej energii. Po tym spotkaniu wspaniale było widać, że Lucę napędza pasja. Jego projekt to dla mnie symbol łączenia nowej jakości z tradycją i świetny przykład odrodzenia mołdawskiego winiarstwa.

A teraz najsmutniejsza wiadomość – wina Carpe Diem nie są w Polsce dostępne w sprzedaży. Mam ogromną nadzieję, że to się zmieni. A tymczasem, jeśli będziecie Kiszyniowie (lot z Polski trwa tylko 2 godziny i można złapać tanie bilety) – zajrzyjcie koniecznie do Vinoteki Carpe Diem. A będąc w Cricova do Casa Vinicola Luca.

2 thoughts on “Casa Vinicola Luca w Mołdawii – czyli Carpe Diem!”

Leave a Reply to Margo Cancel Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top