Morawy. To wprost trudne do uwierzenia, ale znajduje się tu prawie 20 tys. producentów wina! I to tu jest 96% zarejestrowanych winnic w Republice Czeskiej. Wino robi się na Morawach od XIV wieku, więc tradycje mają niebagatelne.

Winnica Sonberk to pierwsza morawska winnica którą odwiedziłam. Jest naprawdę spora – zajmuje 40 ha. Mimo że jest tak duża, większość prac wykonuje się tu ręcznie – po to, aby nadać winom jak najwyższą jakość. Rocznie produkuje się tu 50-150 tys. butelek – co przy takiej powierzchni nie wydaje się wiele. Wynika to z tego, że na krzaczkach pozostawia się niewielką ilość pąków, żeby jak najbardziej skoncentrować smak owoców. A wino robi się tylko z najlepszych gron. Finalnie z jednego krzaka zbiera się ok. 1,5 kg winogron, a to oznacza, że stawiają tu na jakość, a nie na ilość.

Winnica Sonberk powstała w 2003 r. i jest cudownie położona. Jej nazwa pochodzi od obszaru, na którym się znajduje – Sonnenberg, czyli słoneczne wzgórze. I na tym wzgórzu właśnie stoi duży, nowoczesny budynek, otoczony drewnianym tarasem, z którego można podziwiać panoramę okolicy – piękne, zielone krzewy winorośli ciągnące się po horyzont, Zalew Nowomłyński i widok na wzgórza Pálava. To co mi się w winnicach zawsze bardzo podoba, to różnorodność roślinności, latające motyle i pszczoły. W Sonberku rzędy winorośli są przeplatane pasami łąkowymi, a wokół rośnie lawenda, sady morelowe i migdałowe oraz stoi kilka pszczelich uli. Jest pięknie! Architektonicznie winnica jest tak zaprojektowana, żeby robić wino grawitacyjnie. A na poddaszu znajduje się suszarnia, gdzie na drewnianych konstrukcjach, przez kilka miesięcy, podsusza się winogrona, aby skoncentrować w nich słodycz.


***
W sprzedaży jest obecnie 15 win. Spróbowałam 8 z nich.
Winnica dzieli swoją ofertę na dwie grupy – Silver Sonberk i Velky Sonberk
Silver Sonberk – wina lekkie i świeże, owocowe i przyjemne.
– Muskat Moravsky
– Pink Gris
– Sauvignon
– Rulandské šedé
– Ryzlink rýnský
– Cuvee Pospolu
– Tramin
Velky Sonberk – wina bardziej złożone, mineralne, część z nich dojrzewa w dębowych beczkach. Nadają się do dłuższego leżakowania.
– Riesling – trzy różne roczniki, z różną zawartością cukru resztkowego, inną kwasowością i poziomem alkoholu.
– Riesling Mitrberk
– Pálava
– Tramin
– Riesling Noble rot – z dużym składem winogron rażonych szlachetną pleśnią (botrytis)
W ofercie jest też jedno wino czerwone – Merlot, który dojrzewał w beczce 12 miesięcy. Próbowałam, ma mięciutkie taniny, beczka świetnie mu zrobiła.

Wina, które najbardziej zapamiętam, i właśnie te sobie kupiliśmy:
Pink Gris – lekko różowe, a swój kolor zawdzięcza maceracji na skórkach przez 14h. To 100% Pinot Gris, na Morawach znany także pod nazwą Rulandské šedé, lub potocznie Seďák. To biała odmiana, ale winogrona mają delikatnie różową skórkę i dzięki maceracji właśnie, można uzyskać taki różowy kolor. Bardzo trafiona nazwa, taka zabawa słów.
Pálava – najmocniejsze z ich białych win (14%), z bardzo przyjemną słodyczą. W aromatach intensywne, kwiatowe. W smaku niesamowicie owocowe – sporo cytrusów, ale też takie podsuszane owoce – ananas i mango. Mineralne, świetne!
Tramin – jednogłośnie cała nasza trójka wybrała je jako najlepsze i kupiliśmy je sobie na pożegnalny wieczór z Morawami. W aromacie orientalne przyprawy, w smaku fajne połączenie lekkiej słodyczy z delikatną pikantnością, przyjemna kwasowość.
Cuvee Pospolu – jego historia mnie urzekła. Sonberk ma tradycję robienia letnich koncertów w winnicy. Co roku, od lipca do września można tu wziąć udział w plenerowych koncertach najpopularniejszych wykonawców czeskich i słowackich. Cuvee Pospolu jest uhonorowaniem tych letnich koncertów, które łączą muzykę i wino. Na razie były go 3 edycje. Bardzo ciekawe jest to, że co roku ma ono inny skład. W 2021 był to Riesling + Pálava. W 2022 Pinot Gris + Pálava + Sauvignon Blanc. W 2023 Chardonnay + Sauvignon Blanc + Pinot Gris. Pospolu znaczy razem, wspólnie. Symbolizuje celebrację bliskości z tymi, których kochamy najbardziej. Etykieta przedstawia wino, przyjaciół i muzykę – podkreśla zabawę i radość, która jest z nimi związna. A wszystko pod złotym słońcem Sonberk. Rocznie powstaje go 8 tys. butelek.

***
Na degustację do Winnicy Sonberk można przyjechać bez zapowiedzi, w każdej chwili w godzinach otwarcia. Wine bar jest gotowy na przyjęcie nawet bardzo dużej grupy osób. Na dłuższe zwiedzanie z oprowadzeniem trzeba się umówić wcześniej. Warto tu przyjechać, bo miejsce jest naprawdę widowiskowo położone. Są leżaczki, stoliki, taras – idealne miejsce na chillout. Można tu zorganizować wszelkiego rodzaju spotkania – urodziny, przyjęcia firmowe, a nawet ślub! Widziałam zdjęcia – gdybym miała teraz wychodzić za mąż, to tam byłoby naprawdę rewelacjnie 😉



Winnica Sonberk to pierwsza morawska winnica którą odwiedziłam. Jak na razie jedyna, ale to się na pewno zmieni, bo jestem pod ogromnym wrażeniem morawskich win, morawskich miast, krajobrazów i morawskiego rytmu życia i bycia.


1 thought on “Winnica Sonberk”
To niesamowite, jak głęboko zakorzeniona jest tradycja produkcji wina na Morawach. Prawie 20 tysięcy producentów wina to liczba, która imponuje i pokazuje, jak ważnym elementem kultury regionu jest winiarstwo. Winnica Sonberk to wspaniały przykład tego, jak można łączyć wielkość produkcji z dbałością o jakość. Widać, że mimo dużej powierzchni, priorytetem jest tutaj zachowanie najwyższych standardów – od ręcznego zbioru, przez ograniczoną ilość pąków na krzakach, po selekcję najlepszych gron. To pokazuje, że na Morawach wino jest nie tylko produktem, ale i sztuką.