Wino i Podróże (#3): Ta etykieta mnie urzekła!

To było spotkanie z serii moich ulubionych – czyli każdy przynosi butelkę wina i opowiada historię swoich wojaży. Tym razem pojawił się podtytuł: Ta etykieta mnie urzekła! Wypiliśmy 11 znakomitych win. Każda etykieta urzekała czymś innym, a najbardziej oczywiście opowieścią.

Ten wieczór zdominowała Hiszpania, bo aż 4 wina były hiszpańskie, ale też 3 z Włoch, 2 z Portugalii i po jednym z Niemiec i Bułgarii.
Oto pełna lista win:
1. Miratejo, białe cuvee – Portugalia
2. Vilarnau, Musujące Macabeo + Parellada + Xarel – Hiszpania
3. Rethink, Riesling – Niemcy
4. Novas Rotas, białe cuvee – Portugalia
5. Marieta, różowe Mencia – Hiszpania
6. Oveja Naranja, Gewurztraminer + Muscat – Hiszpania
7. Camperchi, Merlot, Sangiovese – Włochy
8. Gualtieri, Lambrusco – Włochy
9. Burgos, Tempranillo – Hiszpania10. Motley Cock, Shiraz + Cabernet Sauvignon – Bułgaria
11. Salore, Negriamaro – Włochy

Nasze dwie butelki i dwie opowieści: Hiszpania i Portugalia

Hiszpania, Barcelona. Od lektury „Katedry w Barcelonie” Falconesa i „Cienia Wiatru” Zafona, mój mąż Piotr marzył, żeby ją zobaczyć. Tuż przed jego 40 urodzinami poprosiłam go, żeby wziął 5 dni wolnego, bo zabieram go gdzieś w ramach prezentu. Był podekscytowany i ciekawy – dokąd, dokąd? Ja na to: do spa w Nałęczowie. Prawie się zakrztusił, bo dobrze wiedziałam, że z własnej woli nigdy by tam pojechał. Na jego rozpaczliwe pytania co my tam będziemy robić przez 5 dni, odpowiadałam, że będziemy chodzić na zabiegi i masaże błotne. Był przerażony, ale dzielnie robił dobrą minę. Rok wcześniej, na moją 40-tkę, zabrał mnie do Toskanii, i wiem, że nie tak wyobrażał sobie świętowanie swojej. Wkręcałam go ponad tydzień. Dzień przed podróżą, gdy się pakowaliśmy, wręczyłam mu prezent – zapakowaną mapę Barcelony i bilety lotnicze. Co to była za radość! Na lotnisku, o 6 rano, spotkaliśmy naszych przyjaciół – Ulę i Piotrka. Mój Piotr w szoku – „Co Wy tu robicie? Gdzie lecicie?” A oni na to: „Do Barcelony, świętować wspólne urodziny!” No i właśnie to był taki szalony wyjazd. Podwójna 40-tka, którą uknułyśmy z Ulą pół roku wcześniej. Chłopaki szczęśliwi, a my razem z nimi. Bardzo wesoło nam tam było. Barcelona do zakochania – Gaudi, Guell Park, Case Batllo, La Rambla, Barri Gothic, Els Encants, La Boqueria, dzielnica Gracie – wszędzie było magicznie. Ale Sagrada… Sagrada zrobiła piorunujące wrażenie. To był cudowny wyjazd. To właśnie wtedy pierwszy raz w życiu piłam Cavę. I Cava właśnie była moim winem tego wieczoru.


Kilka słów o winie: 
Cava Vilarnau. Brut Reserva. Z piękną etykietką – moje pierwsze skojarzenie – Gaudi! Użyto do niego trzech win bazowych – Macabeo (50%), Parellada (35%) i Xarel (15%). Pierwsza fermentacja trwała 30 dni w temperaturze 15°C, potem powstał kupaż, a następnie wino przeszło drugą fermentację w butelce i leżakowało w niej 15 miesięcy. Jest bardzo świeże i owocowe. Przez kilka lat z rzędu zdobywało złote medale na Mistrzostwach Świata Win Musujących i Szampanów oraz trofeum Best in Class – jako najlepsze hiszpańskie wino musujące! Jest świetne i można je kupić w Polsce.


***
Portugalia. Dolina Douro. Nasza zeszłoroczna wyprawa z przyjaciółmi. Spędziliśmy w Portugalii 15 dni, przejechaliśmy 2200 km, zwiedziliśmy 28 miejsc – o każdym mogłabym długo opowiadać i to same fajne i ciekawe rzeczy. Wróciłam naprawdę oczarowana! Gdy jechaliśmy przez Dolinę Douro, wydała nam się najładniejszą drogą, jaką kiedykolwiek jechaliśmy. A potem przeczytaliśmy, że w 2015 r. została wybrana najpiękniejszą drogą na świecie! Jest tu niezwykle zielono, na każdym dosłownie wzgórzu są winnice, a w dole wije się rzeka. Oszałamiające widoki! Mam ogromny niedosyt i kiedyś chciałabym tam wrócić, tym bardziej, że mieszkańcy są ogromnie sympatyczni, życzliwi, rozmowni i przyjaźni. I to właśnie wino z Douro wybrał Piotr na wieczór.


Kilka słów o winie: 
Novas Rotas Douro Blanco. Bogate w aromaty, świeże, intensywnie owocowe, lekko waniliowe i mineralne. Bardzo przyjemne! Novas Rotas znaczy Nowe trasy. W tej serii powstało pięć win z etykietami przedstawiającymi pięć środków transportu – pociąg, statek, motocykl, i dwa rodzaje samochodu: kabriolet i terenowy. Symbolizują 5 sposobów na dotarcie do tego niesamowitego miejsca jakim jest Dolina Douro. Etykietki zdobyły główną nagrodę w portugalskim konkursie poświęconym grafice – Papies 23. Będąc w Portugalii mieliśmy okazję spróbować trzech. Piotr wybrał to z jachtem, bo od kilku lat to nasza ulubiona forma spędzania wakacji. Przyleciało z nami z Portugalii, w Polsce niestety niedostępne. 


Oprócz wina było też mnóstwo pysznego jedzenia – regionalne przysmaki i potrawy z lokalnych przepisów.
A więcej o naszej eskapadzie do Portugalii można poczytać tu: Portugalia.

1 thought on “Wino i Podróże (#3): Ta etykieta mnie urzekła!”

  1. Jak to wspaniale mieć taką pasję i możliwość jej spełniania. Gratuluję i bardzo sie cieszę, że możesz Goniu razem z mężem realizować się.

Leave a Reply to ZiBi Cancel Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top