Warszawski Festiwal Polskiego Wina – edycja kobieca

Warszawski Festiwal Polskiego Wina już na dobre wpisał się w kalendarz winiarskich imprez w stolicy. W marcu odbył się po raz trzeci. Byłam na wszystkich i muszę powiedzieć, że każda edycja była świetna, każda inna i za każdym razem jestem bardzo mile zaskoczona czymś nowym! 

8 marca, w Dniu Kobiet, to kobiety przejęły stery i to one błyszczały na wszystkich stoiskach – właścicielki winnic, sommelierki, enolożki, managerki. Naprawdę fajne jest to, że nawet w tych męskich miejscach są kobiety, które mają niemały udział w budowaniu ich sukcesu. Na festiwalu było 10 polskich winnic i można było wziąć udział w 4 masterclassach, które poprowadziły znakomite dziewczyny znające się na polskich winach – Ola Jeż, Anastasiia Levadna, Oliwia Rybczyńska i Kasia Puk.

Krótka relacja ze wszystkich odwiedzonych stoisk:

Winnica Nowy Młyn jest ekologiczna, położona w woj. mazowieckim, niedaleko Radomia i zamieszkuje ją mnóstwo ptasich stworzeń. To ich obecność w winnicy była inspiracją do wymyślenia nazw i etykiet do wszystkich butelek win. Musujący Szczygieł, Wytrawny Dudek, Kopciuszek, Błotniak, Niemusująca Czajka, Półwytrawna Pliszka, Solar is Strzyżyk – na każdej butelce znajdziecie krótki opis ornitologiczny i piękne ptaszki namalowane akwarelami, które stworzyła nie kto inny tylko kobieta – córka właścicieli winnicy. 

Winnica Od Nowa. Znam od dawna, lubię i bardzo szanuję. To winnica, która w swojej ofercie ma wyłącznie wina musujące metodą tradycyjną. Na festiwalu można było spróbować Rieslingów w 4 odsłonach: extra brut, brut, półwytrawne i w kupażu z Pinot Blanc. Wszystkie leżakowały na osadzie 18 miesięcy. Winnica znajduje się w województwie Lubuskim i będzie można ją spotkać w czerwcu na Dniach Otwartych Piwnic Winiarskich w Zielonej Górze oraz w lipcu na Festiwalu Polskich Win Musujących Muśnięci. Do udziału w obu wydarzeniach zachęcam! 

Winnica Lipowiec znajduje się na Roztoczu i ma własną bazę noclegową – to  świetne miejsce enoturystyczne – dla miłośników wina, spokoju, natury, a także fanów dwóch kółek i kajaków. Winnica powstała w 2008 roku i ma wina w różnych stylach. Z musujących Riesling + Chardonnay (36 miesięcy na osadzie). Bardzo fajny różowy Zweigelt – takie truskaweczki w śmietanie. A najbardziej smakował mi Souvignier Gris 2024 – jeszcze bez etykiety, bo był butelkowany poprzedniego dnia! Bardzo świeży, orzeźwiający i przyjemnie tropikalny – naprawdę świetny! Miałam po niego wrócić i kupić dla tych, których kocham, ale w ferworze festiwalowych rozmów się zagapiłam i wyszłam bez niego. Bardzo żałuję, ale nadrobię! Dobra rada – jak coś Wam smakuje, kupujcie od razu, nawet jak trzeba będzie potem dźwigać. 

Winnica Białe Skały. Ich znakiem rozpoznawczym jest wapienne terroir, dzięki któremu wina są tak aromatyczne, delikatne i niezwykle mineralne. To winnica, którą spotkałam na wielu festiwalach i zawsze jest u nich pysznie. Jak oni to robią, że wszystkie wina są takie fajne?  Bardzo bym chciała się w końcu do nich wybrać, tym bardziej, że przy winnicy znajduje się Hotel Poziom 511, który oferuje spa, kolacje łączone z degustacją win, koncerty, pokazy kulinarne, warsztaty i zajęcia sportowe. Świetne miejsce na wypad do Jury Krakowsko-Częstochowskiej. 

Winnica Rajska. Miałam już przyjemność poznać ich wina białe z Solarisa, Johanitera, Seyval Blanca i Muscarisa. Tym razem dłużej zatrzymałam się przy czerwieniach i nie mogłam wyjść ze zdumienia! Wina cudownie pachną dębowymi nutami beczkowymi, chociaż w ogóle w beczkach nie leżały. Za te niezwykle aromaty odpowiada sąsiedztwo lasu dębowego, który rośnie nieopodal winnicy. Niesamowite jak rośliny potrafią wejść w głęboką relację i przenikać się wzajemnie! To prawdziwa gra aromatów! Koniecznie spróbujcie Słowika (Regent + Cabernet Cortis), Rudzika (Cabernet Cantor + Regent) i Krogulca (Cabernet Cortis).

Winnica Dwórzno, której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. To najprężniej działająca winnica spod Warszawy, o bardzo szerokiej i ciekawej ofercie enoturystycznej. Pisałam o nich wielokrotnie i wciąż polecam – kto nie był niech jedzie, a kto był, może skorzystać z nowej oferty, która właśnie się pojawiła – malowanie w plenerze połączone ze zwiedzaniem winnicy, degustacją i afterparty! Nie przegapcie ich wina z jagody kamczackiej – nie tylko tego z %, ale i w wersji bezalkoholowej. Samo zdrowie! 

Winnica Sztolcman. Gdy tylko o nich usłyszałam, od razu zapragnęłam poznać bliżej. To wyjątkowa winnica, bo znajduje się na północy – na Ziemi Lubawskiej, czyli na granicy pojezierza Brodnickiego, Warmii i Mazur – a to dość ekstremalne warunki klimatyczne jak na polskie winiarstwo. Nie bez przyczyny jedno z ich win nazywa się Biel Północy. To u nich wypiłam pierwszego Peta Nata z Solarisa! Bardzo ciekawy eksperyment. Polecam miłośnikom pet natów! I oczywiście fanom Solarisa. A jeszcze jako ciekawostkę dodam, że wszystkie etykiety są wygenerowane przez AI! Idzie nowe! Na pewno napiszę o Winnicy Sztolcman więcej, bo niedługo wybieram się tam z wizytą! 

Winnica Żak. Młodziutka winnica z Podkarpacia (mają na swoim koncie dopiero dwa roczniki wina), a już doczekała się certyfikacji ekologicznej! To było moje pierwsze z nią spotkanie i na pewno nie ostanie. Bardzo dobrze mi się u nich gościło na stoisku. Uprawiają 12 odmian winorośli, z czego większość to czerwienie. Butelki zdobią etykiety inspirowane witrażami, które są w winnicy – czerwony symbolizuje jesień i zachód słońca, a zielony wiosnę i wschód. Z ciekawostek – mają cztery Pet Naty w czterech kolorach: biały (Seyval Blanc), pomarańczowy (Seyval Blanc 30 dni macerowany na skórkach), różowy ze szczepu Allegro (podobno tylko dwie winnice w Polsce uprawiają ten szczep) i czerwony (taki w stylu Lambrusco). Bardzo fajnie wyszedł im Pinot Noir 2023, który leżakował przez rok w dębowej beczce. A wino, które absolutnie zasługuje na dłuższy wpis to Regertis 2022 – czerwony, wytrawny kupaż trzech szczepów (Regent + Cabernet Cortis + Sirame). Wino było robione metodą Ripasso, czyli podwójnej fermentacji, do której użyto podsuszonych winogron Cabernet Cortis. Ma przepiękny kolor, a w aromatach i smaku wiśnie w czekoladzie, maliny, śliwki i migdały. Wino jest świeże, z łagodnymi taninami. Naprawdę świetne! Już się nie mogę doczekać aż otworzę zakupioną butelkę do jakiejś wyjątkowej kolacji. Regertis zdobył złoty medal i tytuł championa na konkursie w Jaśle w 2023 r.To był ich pierwszy rocznik wina, a już taki sukces! Wielkie brawa!  

Winnice Kojder. To winnica, której kibicuję od dnia poznania i wizyty u nich. Wspaniali młodzi ludzie z niesamowitymi pomysłami i rewelacyjne wina. Stworzyli pierwszą w Polsce winnicę grawitacyjną! Ich najważniejszym szczepem jest Johaniter, z którym wspaniale eksperymentują i stworzyli z niego wina w przeróżnych odsłonach: klasyczny, dziki, musujący, beczkowy, pomarańczowy i późny zbiór. Ale na tym nie koniec, bo całkiem niedawno miała premierę Brandy Destivino J24 stworzona z wina Johanniter z Winnic Kojder. Dojrzewała przez 24 miesiące w beczce, w której wcześniej leżakowało czerwone wino Cabernet Cortis (o którym zaraz napiszę). 
Ale i to nie koniec! Jest jeszcze kawa, która przed wypaleniem została wsypana do beczki, w której wcześniej leżakowała ta brandy. Kawa wchłonęła subtelne nuty dębu, wanilii i owocowej głębi, które nadały jej wyjątkowy smak. Nie mogłam jej nie kupić!
A nowości będzie jeszcze wiele, bo to bardzo kreatywni winiarze. Będą Pet Naty i Cabernet Blanc, którego jestem ogromnie ciekawa. I marzy mi się, żeby spróbować Pinot Noir 2023, który jeszcze dojrzewa w beczce… Ale to może być trudne, bo to będzie bardzo limitowana edycja – tylko 150 litrów. 
I jeszcze kilka słów o dwóch niezwykłych winach: 
Pierwsze to Botrytis – wino powstałe z owoców Solarisa porażonych szlachetną pleśnią. Niesamowita koncentracja aromatów owoców i słodyczy, zbalansowana idealną kwasowością. Wspaniałe! Drugie to Cabernet Cortis 2018, które przez 18 miesięcy dojrzewało w dębowej beczce. Coś Wam napiszę – jeżdżę po winnicach i różnych festiwalach, degustuję, edukuję się i rozwijam swoje kubki smakowe. Spróbowałam już wielu win ale to – to jest najlepszy Cabernet Cortis jaki w życiu piłam! Ma trochę szaloną cenę, ale bardzo mi się spodobało to co mi powiedziała Ania Kojder – „Jakość wina pamięta się zdecydowanie dłużej niż jego cenę.” Od teraz to moje motto 😉
W tym roku Winnice Kojder świętują 10-lecie. Aniu, Arturze – wielkie gratulacje i powodzenia we wszystkich Waszych projektach!

Winnica L’Opera. Bardzo ją lubię. A jak widzę Irminę Szpak, to od razu się uśmiecham. Uwielbiam Halkę (Chardonnay + Muscaris + Bronner) i Sol Sol (kupaż Solarisa zebranego w dwóch turach), a Triada (Cabernet Cantor + Cabernet Cortis + Baron) skradła moje serce i od roku jest to moje ulubione polskie czerwone wino. Dla mnie najlepsze!

***
Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie stoisko Bosco Kombucha z przednóża Bieszczad. Do tej pory kombucha kojarzyła mi się z dziwną herbatką o podejrzanym zapachu. A to jest moje wielkie odkrycie! Dzięki długiej, 7-tygodniowej fermentacji jest pozbawiona octowej woni i ma fantastyczny smak! Do tego jest lekka i delikatnie musuje. Rewelacyjna gdy nie chcemy sięgać po alkohol i jest świetną alternatywą do piw i win bezalkoholowych. Herbaty, na bazie których jest robiona, są wysokiej jakości i jeszcze dwa miesiące wcześniej rosły na plantacji w Indiach! Wszystko jest świeże i zdrowe, zioła pochodzą z własnego ogródka, a bez z bieszczadzkiego lasu. Od Sylwii bije dużo dobrej energii i pasji – super się słucha o całym procesie produkcji, podróży do Indii i jej pomysłach. Niesamowite jest to, że to bardzo młody projekt – wystartowali kilka miesięcy temu. Wróżę im wielki sukces! Tym bardziej, że w tym roku szykują kolejne nowości – na razie nie zdradzam. Ale polecam – bardzo warto spróbować! Kombucha jest dostępna w 6 wersjach: Klasyczna, Czarny Bez, Hibiskus, Hibiskus z lawendą, Mięta, Jaśmin i Masala (rozgrzewająca mieszanka z dodatkiem kardamonu, goździków i cynamonu). Mało brakowało, a kupiłabym wszystkie!

***
Na koniec miejsce najbliższe mojemu sercu, bo od roku do niego należę – Stowarzyszenie Kobiety i Wino. Na naszym stoisku można było spróbować win z dwóch winnic – Niewinne Pole i Saint Vincent – z których dziewczyny należą do Stowarzyszenia – i dowiedzieć się więcej o naszej działaności. Jesteśmy organizacją, która łączy kobiety pracujące z winem i zajmujemy się promowaniem kultury wina w Polsce. Promujemy polskie wina, wspieramy w rozwoju zawodowym w branży winiarskiej, organizujemy warsztaty i degustacje. Wszystkie jesteśmy miłośniczkami wina, ale nie chodzi tu o jego picie, tylko o proces tworzenia i walory edukacyjne. Łączy nas pasja do wina i chęć ciągłego rozwoju we wszystkich jego obszarach – kulturowych, geograficznych, historycznych i społecznych. Zawsze powtarzam, że za każdą butelką wina stoi nie jedna wspaniała historia. Jeśli czujesz, że pasujesz, dołącz do nas!

***
I jeszcze bonus!
Wino i sztuka przepięknie idą w parze, wiedziałam o tym robiąc w zeszłym roku degustację pod tym tytułem. A w połączeniu z kobietami to już doskonałość! Idealnie więc się wpisała w Festiwal wystawa Dominiki Bień Wine&Muses. 12 kolaży, a każdy inspirowany innym szczepem winogron uprawianym w Polsce – jego aromatami i smakami. Grafiki są cudne, wszystkie mi się bardzo podobały i są do kupienia. Na każdej inna muza i inny element architektury Warszawy oraz mnóstwo smaczków – przed każdym spędziłam co najmniej kilka minut kontemplując charakter poszczególnych szczepów i zabawę formą. Brawo Dominika! Świat wina jest ogromny, więc mam nadzieję, że tych prac będzie jeszcze więcej! Trzymam kciuki! I bardzo dziękuję. A Blaufränkisch stanie się pretekstem do mojej kolejnej podróży w świat wina!

***
Wspaniała impreza, a każda kolejna edycja jeszcze lepsza od poprzedniej! Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć w niej udział.

2 thoughts on “Warszawski Festiwal Polskiego Wina – edycja kobieca”

  1. To wspaniałe, z jaką pasją i znastwem opisujesz swoje przeżycia z winem. One żyją ubarwione Twoimi słowami. Brawo Goniu. Stajesz się nie tylko znawczynią tych boskich napojów ale też mistrzynią słowa.

Leave a Reply to Margo Cancel Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top